Biznes

Urząd Skarbowy anuluje wezwanie do 11-letniej Zuzi. „To była pomyłka"

Urząd Skarbowy anuluje wezwanie do 11-letniej Zuzi. „To była pomyłka
Dokładnie cztery dni po publikacji „Wprost” o dramatycznej sytuacji 11-letniej Zuzi z Libiąża, która odziedziczyła milion złotych długu po zmarłym ojcu, Naczelnik Urzędu Skarbowego w Chrzanowie wysłał do niej wezwanie. Krajowa Administracja Skarbowa twierdzi dzisiaj, że to była pomyłka.

Wezwanie Naczelnika Urzędu Skarbowego w Chrzanowie jest datowane na 7 lutego 2020 roku. Cztery dni po tym, jak we "Wprost" ukazał się artykuł o dramatycznej sytuacji dziewczynki z milionem długu, który odziedziczyła po zmarłym tacie. Fiskus wzywa w oficjalnym piśmie 11-latkę do złożenia deklaracji o nabyciu spadku po jej zmarłym w 2011 roku ojcu, Piotrze Sałaszewskim.

Pismo od Naczelnika nie zostało wysłane do opiekuna ustawowego, w tym wypadku, matki dziewczynki, tylko bezpośrednio do 11-latki. Na drugiej stronie czytamy, że jeżeli dziewczynka nie odpowie na wezwanie w ciągu 7 dni, grozi jej kara za wykroczenie skarbowe lub wszczęcie postępowania podatkowego.

Kilka godzin po opublikowaniu tej informacji, na Twitterze do sprawy odniosła się Krajowa Administracja Skarbowa podlegająca pod resort finansów: "Wezwanie jest anulowane. Pismo do osoby niepełnoletniej było pomyłką US. Wysłano pismo wyjaśniające sytuację, w którym udzielono też informacji dot. uzyskania zwolnienia przez dziecko z podatku od spadków i darowizn".

To już kolejna pomyłka w sprawie 11-letniego dziecka. Po tym jak sąd wydał klauzulę na kilkulatkę, po tym, jak zaczęła ją ścigać firma windykacyjna, po tym, jak komornik pobierał jej bezprawnie rentę po zmarłym ojcu, teraz urząd skarbowy twierdzi, że również popełnił błąd.