Biznes

„Wolałbym umrzeć". Prezes Huawei komentuje informacje o szpiegostwie

„Wolałbym umrzeć
Czy Huawei szpieguje dla chińskiego rządu? Takie oskarżenia są wysuwane od dłuższego czasu, mimo że nie ma na to jednoznacznych dowodów. Prezes chińskiego producenta twierdzi, że wolałby umrzeć, niż narazić firmę na straty, które spowodowałoby udowodnienie takich zarzutów.

Prezes firmy Huawei oficjalnie odniósł się do informacji o rzekomej współpracy jego firmy z chińskim wywiadem. Informacje o potencjalnej inwigilacji użytkowników przez producenta elektroniki, rozpowszechniane są od dłuższego czasu, ale zdaniem prezesa, nie przedstawiono do tej pory żadnych dowodów na ich poparcie. W wywiadzie dla Financial Times Ren Zhengfei otwarcie mówi, że potwierdzenie tych dywagacji oznaczałoby koniec działalności firmy.

Huawei szpieguje dla Chin?

Czy Huawei przekazywał dane swoich użytkowników chińskiemu rządowi? Na to pytanie w wywiadzie dla Financial Times odpowiedział Ren Zhengfei, założyciel firmy Huawei. Twierdzi, że tego typu działanie zostałoby wykryte i stanowiłoby argument, którego USA użyłyby do podminowania pozycji chińskiego producenta na światowych rynkach. Zhengfei sugeruje w ten sposób, że tego typu współpraca z rządem, byłaby działaniem na szkodę firmy.

– Nigdy czegoś takiego nie zrobimy. Jeśli przytrafiłoby się to chociaż raz, Stany Zjednoczone miałyby dowód, który rozpowszechniłyby na całym świecie. Spowodowałoby to, że 170 krajów i regionów, w których sprzedajemy swoje urządzenia, przestałoby kupować nasze produkty, co doprowadziłoby do upadku firmy. – powiedział dla Financial Times, Ren Zhengfei założyciel Huawei. – gdyby tak się stało, kto spłaciłby zaciągnięte przez nas kredyty? Nasi pracownicy są tak kompetentni, że na wiadomość o takich działaniach od razu znaleźliby inną pracę i zostawili mnie samego z długami. Jeśli tak miałby się stać, wolałbym umrzeć. – dodał.

Huawei na czarnej liście USA

Prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie, na mocy którego amerykańskie firmy nie będą mogły korzystać ze sprzętu stanowiącego zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego USA. Jak twierdzą eksperci, jest to dokument skierowany bezpośrednio w firmę Huawei, która zdaniem USA miała szpiegować na rzecz chińskiego rządu. Decyzja administracji Trumpa zwiększa ryzyko eskalacji napięć między USA a Chinami. Huawei jest największym na świecie dostawcą urządzeń telekomunikacyjnych. Firma kontrolowana jest przez rząd Chin.

Sprzedaż zagraniczna

Klienci zagraniczni prawdopodobnie odwrócą się o chińskich smartfonów. Tak przynajmniej zakłada producent. Wyliczenie, z którego wynika, że sprzedaż spadnie o 40-60 mln sztuk, wynika głównie z trudności, z którymi będą musieli zmagać się potencjalni nabywcy. W wyniku decyzji administracji prezydenta USA Huawei nie będzie mógł korzystać z rozwiązań największych producentów oprogramowania, podzespołów czy popularnych aplikacji.

Sprawa jest o tyle poważna, że chiński producent nie posiada jak Apple, własnego systemu operacyjnego i opiera się na oferowanym przez Google Androidzie. Chińczycy twierdzą, że pracują nad własnym systemem, ale nie wiadomo kiedy będzie on gotowy. Wątpliwości ekspertów wzbudza także potencjalne bezpieczeństwo użytkowników. Znane systemy operacyjne oferują bowiem kontrolę bezpieczeństwa aplikacji. Nie wiadomo, czy podobne rozwiązanie zaproponują Chińczycy.

Najnowsze