Kultura

Jarosław Jakimowicz chce zekranizować autobiografię. "Niewykluczone, że moje życie zostanie sfilmowane"

Jarosław Jakimowicz chce zekranizować autobiografię.
Jarosław Jakimowicz znów jest na językach. Najpierw głośny hołd dla Antoniego Macierewicza w TVP Info, potem posada w "Pytaniu na śniadanie extra"... Cóż zrobić z nowo odnalezioną sławą? Aktor znalazł kolejny pomysł na siebie - nie wyklucza, że powstanie film na podstawie jego autobiografii.

W październiku tego roku ukazała się książka "Życie jak film" autorstwa Jakimowicza, która według opisu wydawcy jest "szczerą i subiektywną autobiografią wiecznie uśmiechniętego chłopaka, którego życie nie jest usłane różami". W rozmowie z portalem Plejada aktor stwierdził, że istnieje opcja przeniesienia "Życia jak film" na ekran. Jak sam mówi, taki pomysł podsunęła mu pisarka Katarzyna Bonda.

Zobacz też:

Film bazujący na "Życiu jak film" Jarosława Jakimowicza? "Zobaczymy"

Jarosław Jakimowicz wyznał serwisowi Plejada, że Bonda - autorka poczytnych kryminałów - była zachwycona jego historią i to właśnie ona zainspirowała go do przelania jej na papier:

Powiedziała, że mam tak kolorowe i bujne życie, że powinienem najpierw napisać o nim książkę, a później nakręcić o nim film (...). Czy będzie film? Zobaczymy. Niewykluczone, że i moje życie zostanie sfilmowane.

Katarzyna Bonda skomentowała "Życie jak film" w następujących słowach:

Niektórzy marzą o przygodowym życiu albo piszą o tym książki, kręcą filmy... Jarek Jakimowicz tak żyje. Jedzie po bandzie, ryzykuje, jest kontrowersyjny. Jeśli pamiętacie młodego wilka o urodzie kalifornijskiego surfera z wielkiego ekranu, bądźcie pewni, że postać fikcyjna to ledwie namiastka brawury w porównaniu z perypetiami życiowymi pierwowzoru. O tym właśnie jest ta opowieść.

Przypomnijmy, że Jarosław Jakimowicz jest najbardziej znany z roli "Cichego" w "Młodych wilkach". Od dawna nie oglądaliśmy go w żadnej większej produkcji, więc jeśli aktor tęskni za kinowymi klimatami, sfilmowanie własnej autobiografii jest jakimś wyjściem. Ciekawe, czy - jeżeli pomysł dojdzie do skutku - Jakimowicz pójdzie w ślady Nicolasa Cage'a i podejmie ciężar odegrania samego siebie.