Kultura

Jarosław Jakimowicz przerwał program w TVP Info, żeby podziękować Antoniemu Macierewiczowi: "Jestem dumny i zaszczycony"

Jarosław Jakimowicz przerwał program w TVP Info, żeby podziękować Antoniemu Macierewiczowi:
Jarosław Jakimowicz w czasie programu "#Jedziemy" na antenie TVP Info postanowił publicznie i wylewnie podziękować Antoniemu Macierewiczowi. Aktor zerwał się z miejsca przy stole i pobiegł uściskać dłoń byłego ministra MON, by wyrazić swoją wdzięczność za ostatnich 50 lat polskiej historii.

Jarosław Jakimowicz nie pojawia się ostatnio w filmach czy serialach, za to jest częstym bywalcem anteny TVP Info. 6 listopada był jednym z gości programu Michała Rachonia "#Jedziemy". Aktor miał wziąć udział w dyskusji, jednak nim prowadzący zdążył przedstawić kogokolwiek poza nim, Jakimowicz wstał ze swojego miejsca i pobiegł w stronę wychodzącego ze studia Antoniego Macierewicza.

Jakimowicz do Macierewicza w TVP Info: Dziękuję za Polskę w imieniu moich dzieci

Antoni Macierewicz występował na antenie chwilę przed Jakimowiczem. Po skończonej rozmowie kierował się do wyjścia. Ale wtedy też Jarosław Jakimowicz dał upust wylewającej się z niego wdzięczności. Na widok nowego marszałka seniora zerwał się z krzesełka z okrzykiem:

Reżyserka mnie znienawidzi. Ja mam 50 lat. Dziękuję za tych 50 lat walki o niepodległość. Dziękuję za kraj, w którym żyję w imieniu moich dzieci, Polaków. Jestem dumny i zaszczycony.

Antoni Macierewicz dłoń aktora uścisnął, uśmiechnął się serdecznie, pozdrowił również rodzinę pana Jarosława.

Jakimowicz: Przez poglądy straciłem rolę

Nie da się ukryć, że w ciągu ostatnich lat nie mieliśmy zbyt wielu okazji, żeby oglądać Jarosława Jakimowicza w nowych rolach. Ostatni raz zagrał coś w 2014 roku - wtedy wystąpił w jednym z odcinków "Komisarza Alexa". Aktor za to w mediach chętnie dzieli się swoimi poglądami politycznymi - dlatego też jest częstym gościem w programach Michała Rachonia.

Jakimowicz tylko w tym roku spotkał się z krytyką po tym, jak wyraził wsparcie dla Zofii Klepackiej czy promował hasło "Poland not Polin". Wtedy też wyjawił w rozmowie na kanale YouTube wsensie.tv, że przez swoje poglądy stracił rolę:

Miałem jutro zacząć serial. To nie jest tak, że to miała być rozmowa, że to będzie za miesiąc; nie, już wszystko było przygotowane. Ja miałem na jutro umówiony samochód, że mnie odbiera o 6 rano sprzed domu, miałem tekst, wszystko. I dzwoni do mnie o 17 dzień wcześniej moja agencja i mówi: "Jarek, oni rezygnują z ciebie, przez twoje wypowiedzi" - pożalił się.

Dodał: "Oni są chórem. Jak nie będziesz śpiewał cienko jak w tym chórze, jak będziesz śpiewał inaczej, to oni Cię będą tępić". Kto wie, może już niedługo dostanie angaż w jakimś serialu historycznym TVP.