Kultura

Jest oświadczenie "Trójki" ws. usunięcia piosenki Kazika. "Dokonano manipulacji przy liczeniu głosów"

Jest oświadczenie
Dyrektor i redaktor naczelny radiowej "Trójki" wydał oświadczenie, w którym informuje, że unieważniono głosowanie, podczas którego piosenka Kazika znalazła się na pierwszym miejscu zestawienia rozgłośni. "Podczas głosowania został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy" - pisze. Stacji zarzucano stosowanie cenzury.

Tomasz Kowalczewski, dyrektor i redaktor naczelny programu III Polskiego Radia, wydał oświadczenie, w którym odnosi się do usunięcia ze strony stacji informacji o tym, że na Liście Przebojów "Trójki" znalazła się piosenka Kazika Staszewskiego "Twój ból jest lepszy niż mój". Utwór jest krytyczny wobec PiS i odnosi się do zachowania Jarosława Kaczyńskiego, który mimo panującej epidemii odwiedził cmentarz na warszawskich Powązkach, choć nie wolno tego było zrobić innym obywatelom.Zobacz wideo 2 mld zł na media publiczne, a nie onkologię. Michał Woś komentuje

"Trójka" wydała oświadczenie ws. usunięcia piosenki Kazika. "Dokonano manipulacji"

W oświadczeniu dyrektora i redaktora naczelnego stacji czytamy, że głosowanie, podczas którego piosenka Kazika zajęła pierwsze miejsce, zostało unieważnione. Powodem ma być złamanie regulaminu podczas głosowania elektronicznego.

Szanowni Słuchacze, podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy

- czytamy w oświadczeniu.

W związku z tym Redakcja podjęła decyzję o unieważnieniu tego głosowania. Wyrażamy ubolewanie i przepraszamy wszystkich słuchaczy za zaistniałą sytuację. Na kolejne głosowanie Listy Przebojów Trójki zapraszamy 22 maja o stałej porze

- pisze Kowalczewski.

Wcześniej stacji zarzucano cenzurowanie plebiscytu. Telewizja TVN 24 dotarła nieoficjalnie do pracowników rozgłośni - z przekazanych przez nich informacji wynika, że "ktoś z szefostwa" nie zorientował się na czas, że piosenka Staszewskiego znalazła się w zestawieniu do głosowania, kierownictwo musiało więc ustalić, co zrobić w tej sytuacji. - Jest dokładnie tak, jak to wygląda z zewnątrz: to nie jest awaria. W tym przypadku jest tak, że to, co wydawałoby się teorią spiskową, jest prawdą - powiedział anonimowo jeden z rozmówców TVN24.