Kultura

Martwy lokator płacił rachunki jeszcze 11 lat po śmierci. Ciało odkryto w tę środę

Martwy lokator płacił rachunki jeszcze 11 lat po śmierci. Ciało odkryto w tę środę
Starszy mężczyzna mieszkający w Nantes na zachodzie Francji był tak samotny, że przez 17 lat nikt nie zauważył jego śmierci. O historii jak z powieści Michela Houellebecqa pisze lokalna gazeta „Presse Océan”.

W środę 17 lipca w Nantes odnaleziono zmumifikowane ciało mężczyzny urodzonego w 1929 roku. Według szacunków tamtejszej policji, opartych na datach ważności jedzenia w lodówce nieboszczyka, nieszczęśnik mógł być martwy nawet od 2008 roku. Daje nam to okres 11 lat, przez który nikt ani razu nie zapytał o jego los. Swoim lokatorem nie zainteresował się nawet właściciel mieszkania. Wystarczało mu, że na jego konto regularnie wpływa ustalona suma, której przez cały ten okres nie podwyższał. Rachunki opłacane były w ramach stałego zlecenia przelewu.

Dziennikarzom udało się ustalić, że opisywany tutaj mężczyzna od wielu lat mieszkał samotnie, nie miał rodziny ani żadnych bliskich znajomych. Policja stwierdziła wstępnie, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. Nie wiadomo, w jaki sposób właściciel mieszkania zorientował się, że jego najlepszy lokator nie żyje. Twierdzi on, że niczego nie podejrzewał i od razu powiadomił policję. Funkcjonariusze zapowiadają, że dokładnie przyjrzą się wszystkim aspektom tej sprawy. Wszczęto dochodzenie mające wyjaśnić wszystkie istotne szczegóły.