Kultura

Maturzyści apelują do rządu i nauczycieli. "Prosimy, by dobro uczniów było tu najważniejsze"

Maturzyści apelują do rządu i nauczycieli.

"Zostaliśmy mimowolnie wciągnięci w konflikt pomiędzy nauczycielami a rządem. Nie opowiadamy się za żadną ze stron, a mimo to ponosimy dotkliwe konsekwencje sporu" - piszą maturzyści z Liceum Ogólnokształcącego nr 3 we Wrocławiu. Ich list otwarty w internecie podpisują uczniowie z całej Polski.

- My, jako uczniowie, jesteśmy w lekkim potrzasku między stroną rządową, a nauczycielami. Nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zareagować. Stwierdziliśmy, że elegancko napisany list, w którym prosimy o przytomność, o porozumienie jest najlepszym rozwiązaniem dla całej sprawy - wyjaśnia Marcel, maturzysta z LO nr 3 we Wrocławiu i jeden z pomysłodawców akcji.

Przedstawiciele uczniów

Uczniowie podkreślają, że nie chcą mieszać się "w politykę, ani żadne gierki". - Jesteśmy trzecim graczem w tym konflikcie. Reprezentujemy uczniów, którzy dotychczas nie mieli okazji zadeklarować swojego zdania. To inicjatywa oddolna - zapewnia chłopak.

W liście otwartym uczniowie apelują do premiera, minister edukacji narodowej, władz Związku Nauczycielstwa Polskiego, władz Forum Związków Zawodowych oraz "wszystkich strajkujących i zaangażowanych w konflikt po obu jego stronach".

- Prosimy obie strony o podniesienie jakości rozmów. To, że mówimy do siebie przez konferencje, przez rzeczników tutaj nie ma najmniejszego sensu. Ludzie powinni siedzieć, rozmawiać, debatować, dyskutować w sposób kulturalny. Tego nam brakuje - mówi Marcel. I dodaje: - To są ludzie, którzy powinni reprezentować cały nasz kraj i brakuje nam u nich tego poziomu. Tego co powinno być dla nas wzorem.

"Zostaliśmy wciągnięci w ten konflikt"

"Nie zgadzamy się" i "apelujemy"

Czego dokładnie chcą maturzyści? Postulatów jest kilka. "(...) nie zgadzamy się na przeciągające się przerwy w nauczaniu" - czytamy w liście. I dalej "(...) nie zgadzamy się na odkładanie terminów egzaminów i klasyfikacji końcowej". Apelują też o "rozpoczęcie intensywnych negocjacji". Osobno proszą nauczycieli "o nieustawanie w próbach wynegocjowania porozumienia", a osobno do rządu "o powzięcie działań i wysunięcie propozycji umożliwiających to porozumienie".

- Uważamy, że obie strony starają się za mało. Obie powinny usiąść i negocjować, najlepiej dzień i noc, by dojść do porozumienia, które będzie najlepsze dla nas uczniów - mówi Łukasz Majsiak, jeden ze współautorów apelu, który można podpisać w internecie.

"Uważamy, że obie strony starają się za mało"

Apel uczniów szkół RP do Rządu RP oraz przedstawicieli ZNP i FZZ

Oficjalnie zwracamy się do Pana Premiera Mateusza Morawieckiego, Pani Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej, władz Związku Nauczycielstwa Polskiego, w szczególności Prezesa ZNP Pana Sławomira Broniarza, władz Forum Związków Zawodowych, w szczególności Przewodniczącego Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomira Wittkowicza, a także wszystkich strajkujących i zaangażowanych w konflikt po obu jego stronach.

Zostaliśmy mimowolnie wciągnięci w konflikt pomiędzy nauczycielami a rządem. Nie opowiadamy się za żadną ze stron, a mimo to ponosimy dotkliwe konsekwencje sporu. Czujemy się zaniepokojeni, widząc, że rząd nie podejmuje wystarczających kroków, a nasza przerwa w nauce niebezpiecznie się przedłuża. Państwo, jako niemalże monopolistyczny pracodawca nauczycieli, jest odpowiedzialne za to, żeby oświata funkcjonowała prawidłowo. Nie może dopuszczać do stanu, w którym tak ważny dla przyszłości kraju system edukacji jest niedofinansowany. Tym listem chcemy uwypuklić nasze żądania, które nie zabrzmiały jeszcze w debacie publicznej.

Po pierwsze, nie zgadzamy się na przeciągające się przerwy w nauczaniu. Chcemy mieć możliwość edukowania się, zdobywania wiedzy i rozwijania umiejętności, taką samą, jaką miały poprzednie roczniki.

Po drugie, nie zgadzamy się na odkładanie terminów egzaminów i klasyfikacji końcowej. Są one ważne między innymi dla maturzystów chcących rozwijać się na zagranicznych uczelniach, na których rekrutacja rozpoczyna się o wiele wcześniej niż na uczelniach w Polsce, ale też dla reszty uczniów, którym obecny stan rzeczy znacznie utrudnia edukację.

Jesteśmy świadomi, że strajk to trudny czas dla naszych opiekunów. Przy pełnym zrozumieniu potrzeby reformy polskiej edukacji, apelujemy o rozpoczęcie intensywnych negocjacji, tak, aby żadna ze stron nie mogła naginać naszego prawa do właściwie zorganizowanego procesu kształcenia.

Mamy świadomość, że postulaty nauczycieli były zgłaszane już w listopadzie 2018 roku. Trwający strajk zapowiedziany został w styczniu. W marcu odbywały się referenda strajkowe. Rozumiemy, że propozycje wysunięte przez stronę rządową są niezadowalające i nauczyciele nie chcą na nie przystać. Wiemy, że rady pedagogiczne deklarują niezwłoczne przystąpienie do klasyfikacji po osiągnięciu konsensusu. Apelujemy do nauczycieli o nieustawanie w próbach wynegocjowania porozumienia, a do rządu o powzięcie działań i wysunięcie propozycji umożliwiających to porozumienie. Prosimy, by dobro uczniów było tu najważniejsze.

Apelujemy również o właściwy poziom debaty publicznej, w której uczestniczą osoby dorosłe, odpowiedzialne za nasz kraj i naszą edukację. Chcielibyśmy usłyszeć konstruktywne propozycje zamiast wzajemnych zarzutów medialnych. Nie jesteśmy zakładnikami ani nauczycieli, ani rządu, lecz sytuacji, do której doprowadził brak porozumienia. Środowisko uczniów jest zróżnicowane, reprezentujemy różne poglądy, ale każdy z nas, podpisując się pod tymi postulatami, chce zaznaczyć, że wpajane nam od najmłodszych lat wartości obywatelskie są podważane. Oczekujemy od obu stron zaangażowania w negocjacje, aby przerwa w nauce została zakończona jak najszybciej.

Zuzanna Klara Bardian
Paweł Dietrich
Mateusz Kandybo
Karol Jędrzejewski
Łukasz Majsiak
Marianna Janikowska
Marcel Mordarski
Julia Szymańska
Adam Wesołowski
Oraz 695 uczniów z całej Polski

List Otwarty do stron strajku nauczycieli