Kultura

Netflix chwali oglądalność "Sali samobójców. Hejter". To międzynarodowy hit

Netflix chwali oglądalność
"Sala samobójców. Hejter" Jana Komasy jest jednym z najpopularniejszych filmów w wielu rejonach świata - poinformował Netflix. W tydzień od zagranicznej premiery na platformie tytuł trafił już na listę Top10 serwisu między innymi w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji.
Zobacz wideo

Netflix nabył globalne prawa do dystrybucji najnowszego filmu Jana Komasy niedługo po tym, jak "Sala samobójców. Hejter" został nagrodzony w kategorii Najlepszy Międzynarodowy Film Fabularny na prestiżowym nowojorskim Festiwalu Filmowym Tribeca. Widzowie na całym świecie, z wyjątkiem Polski, mogą go oglądać od początku sierpnia - i robią to tłumnie. 

"Sala samobójców. Hejter" jednym z najpopularniejszych filmów na Netfliksie 

Tydzień po zagranicznej premierze "Hejter" pojawił się liście Top10 Netfliksa między innymi w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Belgii, Holandii, Danii, Finlandii, Norwegii, Szwecji, Brazylii, Meksyku, Tajwanie, Kenii, Nigerii oraz Turcji. Na pewno pomaga fakt, że Jan Komasa w ubiegłym roku zyskał popularność na całym świecie ze względu na nominację do Oscara za film "Boże Ciało". Reżyser mówi:

Wyzwania współczesnych społeczeństw w dobie fake-news, które w bezpośredni sposób chcieliśmy naświetlić w "Hejterze", ku naszej radości znalazły swoich widzów na całym świecie, dzięki głównej nagrodzie na prestiżowym festiwalu Tribeca i międzynarodowym zasięgu dystrybucji Netfliksa.
Dostaję codziennie wiele entuzjastycznych wiadomości od widzów z całego świata oraz od amerykańskiego i europejskiego środowiska filmowego, ludzi którzy obejrzeli "Hejtera" w kontekście dopiero co wyświetlanego w ich krajach "Bożego Ciała".
Nie mogliśmy sobie wyobrazić lepszego przyjęcia przez amerykańskie środowisko filmowe. "Hejter" wypłynął wprost z moich obserwacji - dzięki stworzeniu postaci Tomka, która jest dla nas symbolem pustki i ambicji, w szczególności dziś film rezonuje bardzo silnie z widzami na całym świecie.

Maciej Musiałowski gra w "Hejterze" Tomka, studenta prawa Uniwersytetu Warszawskiego, który zostaje przyłapany na plagiacie i wydalony z uczelni. Ukrywa to jednak i nadal korzysta ze wsparcia finansowego państwa Krasuckich (Danuta Stenka, Jacek Koman), których zna od dzieciństwa. To rodzice Gabi (Vanessa Aleksander), w której chłopak od dawna się podkochuje. Kiedy oszustwo wychodzi na jaw, skompromitowany chłopak traci zaufanie i życzliwość swoich dobroczyńców. Tomek w poczuciu niesprawiedliwości i odrzucenia postanawia, że zemści się, pokazując im przy okazji, że wcale nie są od niego lepsi. Mści się przy pomocy nowych technologii.

"To film dobry, ale nie przełomowy. Na pewno jednak warto zwrócić uwagę na młodych aktorów - Maciej Musiałowski i Vanessa Aleksander grają bardzo prawdziwie i dojrzale" - pisała po pokazie prasowym Marta Korycka dla Kultura.gazeta.pl.

Kino Świat przekazało swoje prawa do dystrybucji filmu na świecie, my w Polsce będziemy musieli jednak poczekać dłużej, żeby obejrzeć nową "Salę samobójców" na Netfliksie. A to powodu wymaganego okna czasowego, które musi minąć od kinowej premiery. Dlatego też "Hejter" na polskim Netfliksie pojawi się dopiero w marcu 2021 roku. Ciekawe, czy popularność produkcji na tej platformie sprawi, że film zostanie wytypowany na polskiego kandydata do Oscara? Dowiemy się najpóźniej 11 sierpnia.