Kultura

Olga Tokarczuk zakłada fundację i zapowiada książkę, która "wszystkich zaskoczy"

Olga Tokarczuk zakłada fundację i zapowiada książkę, która

Laureatka literackiej Nagrody Nobla, Olga Tokarczuk, postanowiła powołać fundację we Wrocławiu, której celem będzie między innymi wspieranie prac pisarek i pisarzy, tłumaczek i tłumaczy - poinformował Wrocławski Dom Literatury, który będzie w tym przedsięwzięciu partnerem noblistki. Tokarczuk zapowiedziała na przyszły rok wydanie nowej powieści.

CZYTAJ WIĘCEJ: OLGA TOKARCZUK LAUREATKĄ NAGRODY NOBLA W DZIEDZINIE LITERATURY 2018

O zamiarze powołania przez Olgę Tokarczuk fundacji poinformowano w poniedziałek we Wrocławiu.

Fundacja Olgi Tokarczuk

"Laureatka literackiej Nagrody Nobla, Olga Tokarczuk, postanowiła powołać fundację we Wrocławiu, której celem będzie wspieranie prac pisarek i pisarzy, tłumaczek i tłumaczy, badania nad literaturą i przekładem literackim, refleksja nad rolą literatury w historii zmian społecznych" - oświadczenie tej treści odczytał podczas konferencji prasowej z udziałem noblistki Ireneusz Grin, dyrektor Wrocławskiego Domu Literatury. To właśnie ta placówka będzie partnerem fundacji ze strony Wrocławia.

Fundacja ma być przestrzenią dla międzynarodowej rozmowy o "możliwościach literatury w diagnozowaniu świata widzialnego i niewidzialnego, w opisywaniu rzeczywistości, w której niebezpiecznie szybko narastają nastroje ksenofobiczne i nacjonalistyczne, wreszcie przestrzenią dedykowaną rozmowie o sztuce i człowieku jako części natury".

Ma to też być płaszczyzna spotkań autorów i tłumaczy z całego świata. W planach jest prowadzenie programów edukacyjnych, stypendialnych i rezydencyjnych. Miasto Wrocław na potrzeby fundacji przekaże willę Marii i Tymoteusza Karpowiczów przy ulicy Krzyckiej. Jak podkreślono, było wolą Karpowicza - pisarza zmarłego w 2005 roku - aby jego willa służyła za centrum życia literackiego i czytelniczego.

Tokarczuk: ta książka wszystkich zaskoczy

Olga Tokarczuk zapowiedziała w poniedziałek, że w przyszłym roku - być może jesienią - ukaże się jej najnowsza książka.

- Mam rozpoczętą nową książkę, tylko od jakiegoś czasu nie mam czasu do niej wrócić. Ta książka wszystkich zaskoczy - stwierdziła.

Pisarka, pytana przez dziennikarzy czy przyznanie jej Nagrody Nobla może wypłynąć na poziom czytelnictwa w Polsce, oceniła, że w pierwszym okresie zapewne tak. - To widać w statystykach, ludzie kupują moje książki - przyznała. - Chciałbym, aby Polacy czytali tak jak na przykład Czesi, ale jestem daleka od hurraoptymistycznych założeń, że książka musi trafić pod strzechy. W historii druku nigdy nie było tak, że większość czytała - podkreśliła.

Tokarczyk zasugerowała, że być może nie powinno chodzić o ilość czytania, ale o jego jakość. - O zrozumienie, o przełożenie myśli i przeżyć, które wiążą się z czytaniem literatury na relacje międzyludzkie, na umiejętność interpretacji zdarzeń, które nas otaczają - mówiła.

Jeden z najbardziej "samotnych zawodów świata"

Pytana o rady dla początkujących pisarzy, Tokarczuk mówiła o reżimie, który autor wprowadza w swoje życie. - Pisanie powieści przekłada się na życie codzienne. (…) Przypatrując się swojemu życiu, ja nie mam wakacji, świąt. Jeśli nie piszę fizycznie, to jestem emocjonalnie i intelektualnie zaangażowana w proces powstawania powieści - wyjaśniła.

Noblistka powiedziała, że pisanie to jeden z najbardziej "samotnych zawodów świata". - Podczas powstawania tekstu nie można się nim podzielić nawet z najbliższymi, nie można tego opowiedzieć, tylko w skrócie przekazać sens tego, o czym się pisze - dodała.

Tokarczuk zdradziła, że nie ma jeszcze pomysłu na tekst wystąpienia, które musi wygłosić na uroczystości wręczenia Nagrody Nobla. - Wiem co chciałabym powiedzieć (…), ale muszę staranie pomyśleć o tym, które z ważnych dla mnie rzeczy umieszczę w tej mowie - powiedziała.