Kultura

Skąd się wzięli Czesi

Skąd się wzięli Czesi

Aleksander Kaczorowski o książce Petra Jokeša.

Czechy są małym krajem, ale nie zawsze tak było. Gdy po klęsce protestantów w bitwie na Białej Górze w 1620 r. Jan Ámos Komenskı schronił się w Lesznie w Wielkopolsce, do ówczesnej granicy czeskiej miał zaledwie 10 km. W tamtych czasach Śląsk razem z Wrocławiem należał bowiem do ziem korony św. Wacława. Słynny pedagog miał nadzieję, że szybko wróci do ojczyzny, ale cesarz Ferdynand II Habsburg na zawsze wygnał protestantów, a ich majątki rozdał cudzoziemskim najemnikom. Praga na niemal 300 lat stała się miastem niemieckim.

Czescy autorzy XIX-wiecznych powieści historycznych przedstawiali epokę Habsburgów jako czas „katolickich mroków”. Epokę letargu, z którego trzeba się wyrwać. Tylko jak to zrobić? Czesi mieli kiedyś własnych królów i państwo, ale to było już zamierzchła przeszłość. Po Białej Górze stali się narodem chłopów – nie mogli liczyć na kosmopolityczną szlachtę ani na związaną z Wiedniem hierarchię kościelną, ani na rodzimą burżuazję, bo aż do drugiej połowy XIX w. wcale jej nie mieli. Na dodatek jedną trzecią mieszkańców Czech stanowili Niemcy, którzy dominowali w miastach, włącznie z Pragą. Jak więc Czechom udało się pozostać Czechami?

Nie wzniecali bezsensownych powstań, to fakt. I mieli sporo szczęścia. Habsburgowie już pod koniec XVIII w. wyzwolili czeskich chłopów, a po utracie najbogatszych prowincji imperium, Śląska i Lombardii, właśnie Czechy, mające dawne tradycje rzemiosła i górnictwa, uczynili zapleczem przemysłowym monarchii. Mieszkańcy wsi ruszyli za pracą do miast, a dzięki wprowadzonemu w 1795 r. obowiązkowi szkolnemu wielu umiało czytać i pisać, co przysłużyło się krzewieniu sprawy narodowej. W miastach aktywni byli działacze społeczni i narodowi, którzy pomogli im zjednoczyć się wokół języka ojczystego i wspólnych tradycji.

W sprzyjającej atmosferze austriackiej kultury politycznej drugiej połowy XIX w. Czesi stworzyli najbardziej egalitarny naród Europy Środkowej. A w 1918 r. wykorzystali dziejową koniunkturę i wywalczyli własne państwo – jedyne demokratyczne państwo w okresie międzywojennym w naszym regionie.

Fascynującą historię Czechów, od zarania dziejów aż po czasy współczesne, przybliża polskim czytelnikom Petr Jokeš. Na taką książkę czekaliśmy od lat. O Czechach napisał w końcu Czech, wprawdzie od dawna związany z Polską, pracownik Uniwersytetów Wrocławskiego i Jagiellońskiego (i wychowawca całej plejady tłumaczek, którym zawdzięczamy wiele przekładów literatury czeskiej).

Autor skupia się na zagadnieniach, które okazały się kluczowe z punktu widzenia czasów współczesnych. Wiele uwagi poświęca kształtowaniu się średniowiecznego państwa czeskiego i szczególnym relacjom, jakie łączyły je ze Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego (i Niemcami w ogóle). A także husytyzmowi i jego roli w tworzeniu nowoczesnej tożsamości narodowej Czechów. Ponad jedna trzecia książki dotyczy XX wieku, a zatem czasów istnienia państwa czechosłowackiego. Wszystko to opowiedziane jest przystępnie, autor nie stroni też od anegdot.

Jokeš przekonująco odpowiada na najważniejsze pytania. Kim są Czesi, jakim cudem udało się im się przetrwać pod bokiem Niemców, jak odzyskali własne państwo bez pomocy szlachty, a na koniec stworzyli całkiem fajną kulturę i miejsce do życia. Czyli to, co czechofile lubią najbardziej.

Petr Jokeš, Czesi. Przewodnik po historii narodu i państwa, tłum. Jan Strachowski, Wydawnictwo Avalon 5/6