Opinie

Awantura w Sejmie. Terlecki wezwał Straż Marszałkowską. „To jest wojna"

Awantura w Sejmie. Terlecki wezwał Straż Marszałkowską. „To jest wojna
Posiedzenie Sejmu rozpoczęło się o godz. 10:00. Już po kilku minutach na prośbę Ryszarda Terleckiego na sali plenarnej interweniowała Straż Marszałkowska.

– Z pewną przykrością stwierdzam, że na sali wśród posłów Lewicy i PO są posłowie, którzy mają maseczki ze znakami przypominającymi symbole Hitlerjugend i SS. Ale ja rozumiem, że opozycja totalna nawiązuje do totalitarnych wzorów i z przykrością to przyjmujemy – powiedział Ryszard Terlecki po sprawdzeniu kworum podczas obrad Sejmu.

Scheuring-Wielgus: Żądamy liberalizacji prawa aborcyjnego

Głos z mównicy zabrała Joanna Scheuring-Wielgus. – Żądamy liberalizacji prawa aborcyjnego – powiedziała, nawiązując do protestów kobiet po zeszłotygodniowej decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tak zwanej aborcji eugenicznej. Dołączyły do niej inne posłanki, a w rękach trzymały plakaty, na których między innymi widniało hasło: „Kobieta decyduje”.

Posiedzenie Sejmu. Interweniuje Straż Marszałkowska

Gdy grupa posłanek zbliżyła się do ław sejmowych posłów Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Terlecki poprosił Straż Marszałkowską o przywrócenie porządku na sali. Na sali plenarnej słychać było głośne krzyki: „To jest wojna”. – Ogłosiłem przerwę, proszę opróżnić salę – powiedział Ryszard Terlecki. Po wznowieniu obrad wicemarszałek Sejmu wykluczył dwóch parlamentarzystów z dalszych obrad. Polityk zwołał Konwent Seniorów.