Opinie

Koronawirus w USA. Liczba zgonów w stanie Nowy Jork przekroczyła 1000

Koronawirus w USA. Liczba zgonów w stanie Nowy Jork przekroczyła 1000

Liczba zgonów w stanie Nowy Jork przekroczyła w niedzielę (29 marca) 1000, w zaledwie miesiąc po tym, jak wykryto w tym stanie pierwszy przypadek koronawirusa - poinformowały władze stanowe. W mieście Nowy Jork liczba zgonów wzrosła do 776.

Dokładna liczba zgonów w całym stanie ma być podana w poniedziałek, 30 marca, ale wobec wykrycia do niedzieli rano co najmniej 250 kolejnych ofiar śmiertelnych poza miastem Nowy Jork, łączna liczba zgonów wynosi co najmniej 1 026.

Wirus rozprzestrzenia się w tym stanie wyjątkowo szybko. Pierwszy przypadek zakażenia zarejestrowano 1 marca u pracownika służby zdrowia, który powrócił z Iranu. Dwa dni później wykryto drugi przypadek u prawnika zamieszkałego na przedmieściu miasta Nowy Jork - New Rochelle.

Wprowadzane restrykcje

10 marca gubernator stanu Andrew Cuomo zarządził w New Rochelle "strefę zamkniętą". Zamknięto tam m.in. szkoły i budynki sakralne. Jednak tego samego dnia zarejestrowano pierwszy zgon na terenie metropolii - mężczyzny, który pracował w dzielnicy Yonkers, a mieszkał w sąsiednim stanie New Jersey.

12 marca władze stanowe zabroniły wszelkich zgromadzeń powyżej 500 osób i zamknęły wszystkie teatry i kina na Broadwayu oraz areny sportowe. Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio zarządził 15 marca zamknięcie szkół w mieście.

Dalsze restrykcje zarządzono 20 marca, kiedy Cuomo polecił wszystkim pracownikom, których obecność nie jest niezbędna, aby pozostali w domach, zabronił wszelkich zgromadzeń oraz zarządził, aby osoby przebywające w miejscach publicznych zachowywały odległość co najmniej dwóch metrów od siebie. Wówczas liczba ofiar śmiertelnych w mieście wynosiła 35.

"Nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego"

De Blasio zwrócił się w niedzielę do rządu federalnego o dostarczenie, najpóźniej do środy (1 kwietnia), dodatkowych 400 respiratorów dla nowojorskich szpitali i ostrzegł, że bez wsparcia w ciągu tygodnia zabraknie masek, kombinezonów ochronnych oraz innych materiałów medycznych.

Przeciążony jest nowojorski transport sanitarny, bo nowojorczycy bez przerwy dzwonią na ratunkowy numer 911. Ambulanse wyjeżdżają do ponad sześciu tys. wezwań dziennie, o ponad 50 proc. więcej niż normalnie. "To jest bez precedensu, nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego" - powiedział burmistrz.

W poniedziałek do nowojorskiego portu ma zawinąć statek szpitalny marynarki wojennej USNS Comfort dysponujący 1000 łóżkami, 12 salami operacyjnymi i personelem medycznym. Ma posłużyć do leczenia pacjentów cierpiących na inne, nie związane z koronawirusem choroby, aby odciążyć szpitale miejskie.