Opinie

Koronawirus w USA. Wzrósł wskaźnik zakażeń w stanie Nowy Jork

Koronawirus w USA. Wzrósł wskaźnik zakażeń w stanie Nowy Jork

W poniedziałek w stanie Nowy Jork, po raz pierwszy od 38 dni, wskaźnik zakażeń na COVID-19 wzrósł do poziomu 1 procenta - poinformował we wtorek (15 września) gubernator tego stanu Andrew Cuomo.

Cuomo poinformował, że z 73 678 testów na koronawirusa przeprowadzonych w poniedziałek w całym stanie 766, czyli jeden procent, miało wynik pozytywny. Od początku pandemii potwierdzono łącznie 445 714 przypadków COVID-19.

W ciągu ostatniej doby w szpitalach było 481 pacjentów z koronawirusem, w tym 60 nowo przyjętych. Na oddziałach intensywnej terapii przebywały 144 osoby, a intubacji poddano 60.

W całym stanie w wyniku powikłań związanych z wirusem zmarło 11 osób, w tym dwie w mieście Nowy Jork. Całkowita liczba zgonów w stanie Nowy Jork od początku pandemii sięgała 25 405.

Apel gubernatora

We wtorek Cuomo ogłosił też, że podróżni przybywający ze stanów Kalifornia, Hawaje, Maryland, Minnesota, Nevada i Ohio oraz z Marianów Północnych, terytorium stowarzyszonego z USA na Pacyfiku, nie muszą już po przybyciu do stanu Nowy Jork poddawać się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie. Dodał natomiast Portoryko do listy obszarów obejmującej 30 stanów, gdzie wirus wciąż stanowi poważne zagrożenie. Podróżni stamtąd muszą się poddawać kwarantannie.

"Kiedy inne stany i terytoria robią postępy w walce z COVID-19, jest to korzystne także dla Nowego Jorku i chociaż cieszę się, że te obszary zostały usunięte z listy, to wciąż pozostaje ona zbyt długa" - ocenił.

"Nie popełniaj błędu, musimy wciąż być w Nowym Jorku twardzi i mądrzy. Noszenie masek, dystans społeczny i mycie rąk są tym, co oswajało tę bestię (wirusa) w Nowym Jorku i musimy to utrzymać" - apelował gubernator.

Niepewna sytuacja

W programie LI News Radio wyjaśniał, że wznawianie działalności takich miejsc jak sale koncertowe i kluby komediowe, jest nadal zbyt niebezpieczne. Przypomniał, że sytuacja w stanie Nowy Jork jest wciąż niepewna, zwłaszcza w czasie, kiedy powrót uczniów i studentów do szkół może spowodować gwałtowny wzrost liczby przypadków COVID-19.

"Jak ważny jest klub komediowy, w porównaniu z wskaźnikiem infekcji? Nie chcę urazić ludzi w klubie komediowym, Pan Bóg jeden wie, że trzeba się też śmiać, ale takie właśnie decyzje musimy podejmować" - argumentował Cuomo.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki: