Opinie

Nocna zmiana. Tomasz Lis o sejmowym głosowaniu

Nocna zmiana. Tomasz Lis o sejmowym głosowaniu

Noc przyniosła zmiany szokujące i - wiem, że to brzmi jak sprzeczność, ale to po prostu paradoks - zupełnie niezaskakujące.

Zła, kłamliwa i oszukańcza władza zrobiła to, co robi zawsze - oszukała. Słaba opozycja zrobiła to, co zawsze - dała się oszukać. Czy bardziej PSL i SLD czy KO, to w sumie wielkiego znaczenia już nie ma.

Czytaj też: PiS zdalnie zmienia Kodeks Wyborczy

PiS oczywiście złamał reguły. Nie można zmieniać prawa wyborczego w czasie kampanii wyborczej. To dokładnie tak samo, jakby zasady piłki nożnej zmieniać w 60. minucie finału mistrzostw świata. U nas zrobiono właśnie coś takiego, przy czym PiS ma jeszcze w tym finale swojego sędziego.

PiS cynicznie zmienia regulamin Sejmu

PiS wykazał się nieprawdopodobnym cynizmem, używając pakietu pomocowego dla ludzi i firm jako przykrywki dla zmiany prawa wyborczego. Jak zwykle ludzie i ludzkie życie okazali/ło się nieistotne. Jak zwykle suweren okazał się mordoklejką, którą się żuje do momentu, gdy jest to wygodne, czyli do wyplucia.

PSL i Lewica dały się ograć okrutnie popierając zmiany w regulaminie Sejmu, które uczyniły możliwymi zmiany prawa wyborczego. KO dała się oszukać strasznie wpadając w pułapkę, w której głosowanie za pomocą dla ludzi oznaczało też głosowanie za rozwiązaniem łamiącym prawo. Może na tym etapie warto porzucić rozważania, kto na opozycji dał się wyrolować najbardziej. Proponuję wniosek kompromisowy - wszyscy dali sie wyrolować koncertowo.

Czytaj też: Sprawa podpisów Jakubiaka podważa legitymację wyborów prezydenckich

Kaczyński chce reelekcji Dudy. Choćby po trupach. Liczba ewentualnych ofiar nie ma dla niego żadnego znaczenia. Cyniczny, opętany pragnieniem władzy paranoik nie zawaha się płacić ludzkim życiem za realizację swych celów. Warto tu bowiem dodać, że zmiany w prawie wyborczym mogą ograniczyć liczbę ofiar głosowania w czasie pandemii, ale wielkiego niebezpieczeństwa wcale nie eliminują. Po trupach do celu. Tak Kaczyński robił po Smoleńsku, tak robi i dziś, 10 lat później.

Reakcja opozycji na zmianę Kodeksu Wyborczego

Kilka godzin po nocnym szwindlu PiS- u, poza obrzucaniem się winą po stronie opozycji, mamy też radykalne wezwania - do bojkotu wyborów i do wycofania się z nich przez kandydatów opozycji. Nie twierdzę, że to rozwiązania bez sensu. Twierdzę tylko, że nie ma teraz co się spieszyć. Wycofać się można codziennie. Bojkot można ogłosić dziś albo za miesiąc albo później. Może zamiast tego lepiej wziąć oddech i pomyśleć. Zastanowić się na spokojnie, jakie są opcje. Z oszustami ciężko jest wygrać, ale trzeba używać głowy, intensywniej niż w ostatnich dniach.

PiS za wszelką cenę doprowadzi do wyborów. Duda ma zostać prezydentem niezależnie od kosztów. Trzeba pomyśleć, czy można temu zapobiec, a jeśli nie - jak ten ewentualny wybór pozbawić jakiegokolwiek znaczenia. Potrzebna jest po stronie opozycji poważna, bardzo poważna debata. Najpierw myśleć, potem działać, bo inaczej znowu będzie klops i katastrofa.