Opinie

"Pakt dla Kobiet". Liderka Lewicy Razem: Mam nadzieję, że Barbara Nowacka przekona koleżanki z KO

"Mam nadzieję, że Barbara Nowacka przekona koleżanki z KO, aby głosowały za 'Paktem dla Kobiet'"- powiedziała liderka Lewicy Razem, Marcelina Zawisza. Dodała, że sama organizowała demonstrację, gdzie przemawiała Nowacka, i nie chce się z nią licytować na aktywności w sprawie kobiet.

Barbarze Nowackiej, liderce Inicjatywy Polska, która wchodzi w skład Koalicji Obywatelskiej, przypomniano, że KO nie chce podpisać proponowanego przez lewicę "Paktu dla Kobiet", który wśród swoich 10 postulatów zakłada m.in. legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży, dostęp do nowoczesnej antykoncepcji, ustawową gwarancję refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro czy gwarantowany bezpłatny dostęp do lekarza ginekologa bez klauzuli sumienia.

"Umawialiśmy się na opozycji, że się nie atakujemy"

"To ja odpowiem, jako osoba, która od samego początku, czyli od wczesnych lat 90-tych zaangażowana była w ruchy kobiece: ja już nie mogę słuchać, jak wyborczo część polityków zaczyna używać praw kobiet do swoich instrumentalnych celów. Kiedy w 2016 r. dziewczyny po raz pierwszy organizowały się w 'Ratujmy kobiety' (...), nie było z nami SLD, nie było z nami Razem, nie zainteresowały ich wtedy prawa kobiet" - powiedziała Nowacka w środę w radiu TOK FM.

Zdaniem Nowackiej, używanie praw kobiet jako "pałki wyborczej" jest "głęboko niewłaściwe". "Niech nie zmuszają innych, żeby grali na ich melodię, po to tylko, żeby skłócić opozycję" - dodała Nowacka, odnosząc się do lewicy. "Umawialiśmy się na opozycji, że się nie atakujemy. A co oni robią? Atakują" - zauważyła.

Zawisza komentuje

Do słów Nowackiej odniosła się Marcelina Zawisza z zarządu Lewicy Razem. "Razem zawsze stało po stronie praw kobiet od momentu, kiedy powstaliśmy. W naszej deklaracji programowej znalazł się zapis, że to kobieta ma prawo decydować" - powiedziała, podkreślając, że jej ugrupowanie brało aktywny udział m.in. w "Czarnych protestach", które współorganizowało. "Wiele z kobiet, które są w Razem, od lat działały czy to w różnych porozumieniach, czy stowarzyszeniach" - zaznaczyła.

"Barbara Nowacka przemawiała na demonstracji, którą organizowałam. To była demonstracja przeciwko dr Bogdanowi Chazanowi jeszcze zanim Razem powstało" - powiedziała.

Bogdan Hazan to były dyrektor ginekologiczno-położniczego Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie, który odmówił wykonania zabiegu aborcji, choć miały być do tego wskazania medyczne. Został zwolniony w 2014 roku.

Zawisza oceniła słowa Nowackiej jako przykre. "Nie będę się z panią Barbarą rozliczać na aktywności, bo wydaje mi się, że nie jest to ważne. Ważne jest to, żebyśmy wspólnie głosowały za tymi 10 punktami, które znalazły się w 'Pakcie dla Kobiet'. Mam nadzieję, że przekona swoje koleżanki z Koalicji Obywatelskiej, żeby za tym paktem zagłosowały, za wszystkimi rozwiązaniami, które się w nim znajdują, bo potrzebujemy porozumienia, a nie kłótni" - dodała działaczka Razem.

"Pakt dla Kobiet"

Zawisza przedstawiła w sobotę na konwencji w Poznaniu "Pakt dla Kobiet" składający się z 10 postulatów, a który zakłada legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży, dostęp do nowoczesnej antykoncepcji, ustawową gwarancję refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro, gwarantowany bezpłatny dostęp do lekarza ginekologa bez klauzuli sumienia, gwarancję wysokich standardów opieki okołoporodowej, w tym dostępu do znieczulenia przy porodzie, gwarancję miejsca w żłobku dla każdego dziecka, tak by młoda matka mogła bez problemu wrócić do pracy, równą płaca za równą pracę dla kobiet i mężczyzn, równy udział kobiet i mężczyzn we władzach wykonawczych m.in. w rządzie, w zarządach powiatów, w zarządach spółek Skarbu Państwa, natychmiastową izolację sprawców przemocy domowej oraz alimenty ściągane jak podatki.

Na dole "Paktu dla Kobiet" lewica oprócz swojego logo umieściła także znaki graficzne Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, które pod tym paktem mogą się podpisać.

Liderki lewicy apelowały do polityków Koalicji Obywatelskiej i PSL, aby podpisali się pod "Paktem". Taki apel wystosowano też personalnie do kandydatki KO na premiera wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Odpowiedziała ona w niedzielę podczas konferencji w Gorzowie Wielkopolskim. "Jako Koalicja Obywatelska przygotowaliśmy bardzo dobry program dla kobiet, przygotowaliśmy naszą deklarację styczniową, gdzie jest kilkanaście punktów, daleko wychodzących poza to, co proponuje lewica" - oceniła.

Przyznała jednak, że w tym programie nie ma mowy o zmianach w kwestii prawa aborcyjnego. "Ponieważ my - jako Koalicja Obywatelska - jesteśmy za zachowaniem kompromisu dotyczącego ustawy o aborcji" - dodała.