Opinie

„Więcej Mariuszy niż kobiet". Razem kpi ze składu rządu Morawieckiego po rekonstrukcji

„Więcej Mariuszy niż kobiet
Razem skorzystało z wilczego prawa opozycji i skrytykowało rekonstrukcję rządu. Przedstawiciele lewicy wytknęli, że w gabinecie Mateusza Morawieckiego jest więcej „Mariuszów” niż kobiet.

Rekonstrukcja rządu stała się faktem, a premier Mateusz Morawiecki zaprezentował szereg kandydatów na nowe stanowiska w rządzie. Zmniejszy się liczba resortów, niektórzy pozostający w rządzie ministrowie dostaną dodatkowe obowiązki, w Radzie Ministrów znajdą się nowi politycy.

Wydarzenie spore i zapowiadane od miesięcy, choć rekonstrukcję przyćmiła najpierw niezgoda w szeregach Zjednoczonej Prawicy, a koalicjanci wzajemnie sobie grozili. Teraz wzajemnie się wspierają, natomiast wiatr w żagle próbuje złapać opozycja, która wzięła się do komentowania zmian w gabinecie.

Razem kpi z rządu Morawieckiego. „Więcej Mariuszy niż kobiet”

Poza konferencjami organizowanymi przez przedstawicieli opozycji sporo pisano o rekonstrukcji także w mediach społecznościowych. Tak zadziało się m.in. na koncie Partii Razem na Twitterze, gdzie przypomniano deklaracje premiera Mateusza Morawieckiego z expose na temat równouprawnienia kobiet i mężczyzn.

Formacja przyjrzała się też nowemu składowi rządu i wysnuła pewien nieoczywisty wniosek. Podzielono się nim w mediach społecznościowych (pisownia oryginalna):

Czy wiesz, że... W nowym rządzie Mateusza Morawieckiego jest więcej Mariuszy niż kobiet?

Razem wskazuje w ten sposób, że po jesiennej rekonstrukcji w Radzie Ministrów pozostanie jedna kobieta: Marlena Maląg, ministerka rodziny i polityki społecznej. Natomiast jest dwóch Mariuszów (Błaszczak i Kamiński).