Opinie

Youtube też zawiesił konto Trumpa. Rzecznik PiS mówi o „cancel culture" i przeciwstawianiu się gigantom

Youtube też zawiesił konto Trumpa. Rzecznik PiS mówi o „cancel culture
W środę 13 stycznia serwis YouTube zawiesił konto prezydenta USA Donalda Trumpa. Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel odcinanie polityka od mediów społecznościowych skomentował w programie „Sygnały dnia”, w Pierwszym Programie Polskiego Radia.

Konta Donalda Trumpa blokowały już m.in. Facebook, Twitter i Instagram. Teraz ustępujący prezydent USA został zawieszony na 7 dni przez YouTube. Przedstawiciele wymienionych platform oskarżają polityka o podżeganie do przemocy i sianie dezinformacji. Odcinanie głowy państwa od kanałów kontaktu ze społeczeństwem – bez wcześniejszych decyzji sądowych – budzi jednak wiele wątpliwości. O działania komunikacyjnych gigantów pytany był w radiu wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel.

Fogiel: „Cancel culture” to pułapka cywilizacyjna

– Same wydarzenia, kiedy Senat USA zatwierdzał wybór nowego prezydenta były niepokojące. Rzeczywiście szturm, na Kapitol to nie jest coś, co byśmy chcieli w jakimkolwiek państwie widzieć – zastrzegł na początku poseł PiS. – Jeżeli chodzi o serwisy społecznościowe czy organizacje płatnicze, które chcą odciąć prezydenta Trumpa np. od kart płatniczych, to z drugiej strony jest to niepokojące – ocenił.

– To bardzo daleko posunięty wymiar zjawiska „cancel culture”, kultury anulowania, nihilowania, udawania że kogoś nie ma. Jakkolwiek ktoś by nie oceniał prezydentury Trumpa, odbieranie mu komunikacji jest pułapką w jaką się wpuściliśmy jako cywilizacja. Jesteśmy mocno uzależnieni od kilku dostarczycieli usług, którzy mogą wpływać na decyzje polityczne – mówił Fogiel.

Polskie działania przeciwko cancel culture

Nowy szef biura PiS do spraw międzynarodowych pytany był też o sposoby, na które polskie władze chciałyby przeciwdziałać „cancel culture”. – Oczywiście możemy i będziemy prowadzić takie prace – wyjawił polityk. – Gdy mowa o takich gigantach technologicznych, jeden kraj im się raczej nie przeciwstawi. Zaznaczał, że Polska powinna w tej sprawie działać w ramach struktur międzynarodowych, konkretnie Unii Europejskiej.

– USA jako supermocarstwo mają lepsze możliwości negocjacyjne. Nie zakładam najgorszego scenariusza, bo jesteśmy także dla tych firm rynkiem reklamowym, ale czysto teoretycznie Facebook lub Twitter mógłby realizować swoją politykę i jedyne, co nam pozostaje, to arbitraże, międzynarodowe sądowe rozstrzyganie sporów. Trzeba działać w ramach organizacji, by stanąć w szranki z potęgami, którym pozwoliliśmy wyrosnąć – mówił.