Polska

Akcja ratowników na Babiej Górze

Akcja ratowników na Babiej Górze

Goprowcy bezpiecznie sprowadzili do schroniska na Markowych Szczawinach dwoje turystów, którzy zgubili się w niedzielę w rejonie kopuły Babiej Góry w Beskidach. Byli wyziębieni, ale nic im nie zagraża - podał ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR w Szczyrku.

W Beskidach panują bardzo trudne warunki na szlakach turystycznych. W wyższych partiach gór sypie śnieg. W niedzielę wieczorem na Babiej Górze temperatura spadła kilka stopni poniżej 0.

"Na Babiej Górze skończyła się właśnie akcja, podczas której sprowadziliśmy parę turystów. Gdy zaczął zapadać zmrok, zgubili się w rejonie kopuły szczytowej, gdzie dodatkowo zaczął padać śnieg i wieje silny wiatr. Nie byli w stanie sami zejść i wezwali pomoc" - podał o godz. 21. goprowiec ze Szczyrku.

Jak dodał, turyści byli wyziębieni, ale ich stan nie wymagał pomocy lekarskiej.

Akcja poszukiwania i sprowadzenia zaginionych do schroniska trwała cztery godziny. Uczestniczyło w niej 10 ratowników GOPR.