Polska

Awantura w Sejmie. Nitras: Korwin-Mikke obraził posłanki KO

Awantura w Sejmie. Nitras: Korwin-Mikke obraził posłanki KO
Przed chwilą usłyszeliśmy słowa skierowane do posłanek KO. Poseł Korwin-Mikke stwierdził, że debata odbywa się tylko dlatego, że przyznano kiedyś prawa do głosu kobietom. Potem dodał, że one się nadają tylko do haremu - mówił w Sejmie Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej.

W Sejmie odbyło się w środę pierwsze czytanie dwóch projektów zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt - autorstwa PiS oraz KO.

W trakcie dyskusji nad projektami Sławomir Nitras mówił, że posłowie KO są zmuszeni słuchać komentarzy posła Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego, które "nie mieszczą się w jakichkolwiek standardach dyskusji parlamentarnej".

My jesteśmy zmuszeni komentarzy posła Korwin-Mikkego, które nie mieszczą się w standardach dyskusji. Przed chwilą usłyszeliśmy słowa skierowane do posłanek KO. Poseł Korwin-Mikke stwierdził, że debata odbywa się tylko dlatego, że przyznano kiedyś prawa do głosu kobietom. Potem dodał, że one się nadają tylko do haremu. Te słowa świadczą, że jest pan chamem. Skieruję wniosek do komisji etyki poselskiej, bo pańskie uwagi przeszkadzają w merytorycznej debacie - mówił Nitras z Koalicji Obywatelskiej.

Zapowiedział, że skieruje wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie posła Konfederacji. Pana słowa świadczą o tym, że jest pan po prostu chamem i nie powinien pan w tej izbie zasiadać. To, co pan robi, przynosi wstyd izbie i uniemożliwia nam debatę na temat poważnych spraw. Człowiek, który w ten sposób zwraca się do kobiet, wystawia sobie najgorsze możliwe świadectwo. Wstyd, że jest pan mężczyzną - dodał Nitras, zwracając się do posła Konfederacji.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, która prowadziła obrady, oświadczyła, że jeżeli takie słowa padły z usta Korwin-Mikkego, to są one oburzające. Jeżeli rzeczywiście takie słowa padły, a sprawdzę to osobiście w stenogramie, to jest to oburzające i ewidentnie powinno trafić do komisji etyki - podkreśliła.

Janusz Korwin-Mikke chciał się odnieść do sytuacji, jednak wicemarszałek Sejmu nie udzieliła mu głosu.