Polska

Klepacka o Strajku Kobiet: Przykrywka, by obalić rząd. Reakcja policji zbyt łagodna

Klepacka o Strajku Kobiet: Przykrywka, by obalić rząd. Reakcja policji zbyt łagodna

Zofia Klepacka stwierdziła na antenie Polskiego Radia, że „rząd Prawa i Sprawiedliwości rozwiązuje dużo trudnych sytuacji i sprawia, by Polakom żyło się lepiej, pomimo tego, że mamy pandemię i ciężkie czasy nie tylko dla Polaków, ale i kryzys na całym świecie”. – Nie uważam, aby praworządność w Polsce była naruszana, nie widzę, aby homoseksualistów ktoś bił – stwierdziła.

Klepacka: Nie zgadzam się na wulgarność i agresywność

Windsurferka odniosła się również do Strajków Kobiet. Po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrza prawo aborcyjne, w polskich miastach i miasteczkach organizowane są protesty i demonstracje. – Nie zgadzam się na wulgarność i agresywność, i to, co się przerodziło w demolowanie miast i obrażanie osób o odmiennych poglądach. Wykrzykują jakieś hasła, ale brakuje jakichkolwiek argumentów – stwierdziła sportsmenka. – Nie chcą rozmawiać o swoich postulatach, tylko bardziej chcą wymuszać i terroryzować innych. Jestem w szoku, jak może taka małą grupka terroryzować całe miasta i tamować ruch drogowy – komentowała.

Klepacka: Dołączyłam do Straży Narodowej, aby bronić kościołów

Według Klepackiej można usłyszeć lament i płacz, jak to są źle traktowane kobiety, które biorą udział w Strajku Kobiet, jednak jej zdaniem reakcja policji jest zbyt łagodna. – To jest taka przykrywka, aby obalić rząd i wprowadzać zamęt w kraju, w stolicy. Zaczęło się od LGBT i od wprowadzania do szkół edukacji seksualnej, liderem tego wszystkiego był Margot. Teraz mamy Martę Lempart, która jest wulgarną osobą. Z nią nie da się dyskutować – oceniła.

Zofia Klepacka poinformowała również, że dołączyła do Straży Narodowej, aby bronić kościołów, ponieważ nie zgadza się na dewastowanie zabytków, pomników i świątyń.