Polska

Latkowski rzuca oskarżenia w kierunku Zanussiego. „Trafiłem na chłopca, z którego skorzystał"

Latkowski rzuca oskarżenia w kierunku Zanussiego. „Trafiłem na chłopca, z którego skorzystał
W toczącej się na antenie TVP dyskusji po premierze filmu „Nic się nie stało”, Sylwester Latkowski rzucił oskarżenia pod adresem kilku osób ze świata show-biznesu. Jedną z nich był reżyser Krzysztof Zanussi.

– To nie może być tak, jak się udało Krzysztofowi Zanussiemu w 2005 roku, który wybrnął ze sprawy Dworca Centralnego (...) Mija 15 lat od tej sprawy i będzie to samo? – mówił Latkowski w wywiadzie dla TVP. – Wszyscy wiedzą, że ta sprawa dotyczyła jego, że jego nazwisko wypłynęło w śledztwie – mówił Latkowski w kontekście Zanussiego. – Problem w tym, że dwójka chłopców została wywieziona z Warszawy, a jak wrócili, to już nic nie mówili. Jedną z najważniejszych spraw w sprawie pedofilii prowadził... komisariat policyjny. (...) Trafiłem do chłopca, który miał więcej niż 16 lat, z którego skorzystał Krzysztof Zanussi. Chłopiec miał 16 lat, więc to już nie była pedofilia – mówił Latkowski.

W odpowiedzi na oskarżenia z wywiadu oraz wykorzystanie wizerunku w filmie, wiele gwiazd wydało oświadczenia. Kuba Wojewódzki zapowiedział pozew, Radosław Majdan domaga się sprostowania, a Natalia Siwiec nazwała działania Latkowskiego „sprzecznymi z zasadami współżycia społecznego i etyką dziennikarską.

„Nic się nie stało”

Film „Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego, który swoją premierę miał w środę na antenie TVP1, miał obnażyć pedofilię w środowisku polskich celebrytów. Reżyser przedstawia historię 14-letniej Anaid, która miała zostać zgwałcona i w 2015 roku popełniła samobójstwo. Sprawę wiąże z sopockimi klubami Zatoka Sztuki i Dream Club, gdzie miało dochodzić m.in. do gwałtów, szantażowania i stręczenia nieletnich dziewczyn. Głównymi organizatorami procederu mieli być Krystian W., ps. Krystek i Marcin T. ps. Turek. Pierwszy z nich czeka na wyrok, ciąży na nim kilkadziesiąt zarzutów. W trakcie dokumentu pokazywane są zdjęcia polskich celebrytów, sportowców i aktorów, m.in. Andrzeja Chyry, Borysa Szyca, Natalii Siwiec czy Kuby Wojewódzkiego, którzy mieli bywać w niesławnych klubach.