Polska

Lekarze musieli operować 80-latkę zakażoną koronawirusem. "Większy wysiłek fizyczny i psychiczny"

Lekarze musieli operować 80-latkę zakażoną koronawirusem.

Ma 80 lat i koronawirusa, ale potrzebowała pilnej operacji. Krakowscy lekarze, prawdopodobnie jako pierwsi w Polsce, zabrali na blok operacyjny osobę z potwierdzonym zakażeniem.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

Operacja była konieczna, bo u 80-latki wykryto krwawienie do przewodu pokarmowego. Kobieta była leczona wcześniej w innym małopolskim szpitalu.

- Około dwóch tygodni temu została tam poddana zabiegowi chirurgicznemu. Następnie z potwierdzonym COVID-19 trafiła do naszego szpitala i w trakcie pobytu oraz leczenia infekcji nastąpiło krwawienie do dolnego odcinka przewodu pokarmowego – mówił dr Czesław Osuch, zastępca kierownika Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych.

Środki ostrożności

Operacja nie była łatwa ze względu na dodatkowe zabezpieczenia lekarzy. Każdy na sali operacyjnej musiał przez cały czas mieć na sobie fartuch barierowy i maskę.

- W trakcie takiego zabiegu dużo większy jest wysiłek psychiczny i przede wszystkim fizyczny, dochodzi do dużej utraty wody. Jesteśmy na pewno po nim bardziej zmęczeni niż po normalnym zabiegu chirurgicznym - mówił lekarz.

Na bloku operacyjnym rygorystycznie przestrzegane są zasady zabezpieczenia personelu medycznego przed infekcją. Zabieg był prowadzony z udziałem dwóch chirurgów, przy zastosowaniu haków automatycznych. Przestrzegano też procedur innej kolejności wchodzenia poszczególnych zespołów na blok operacyjny.

- Sama procedura medyczna jest identyczna, jak u innych chorych. Ale zdajemy sobie sprawę, że musimy minimalizować uraz okołooperacyjny tak, by w jak najmniejszym stopniu wpływać na obniżenie odporności u chorego, bo w zasadzie jedyną bronią, jaką mamy, jako ludzie przeciwko temu wirusowi jest na ten moment nasz układ immunologiczny – podkreślił dr Osuch.

Takich przypadków będzie więcej

17-latek uderzył quadem w drzewo. Miał zapalenie płuc. Lekarze, policjanci, strażacy na kwarantannie

Zoperowana kobieta przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej.

Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego spodziewają się, że chorych z potwierdzonym COVID-19 wymagających interwencji chirurgicznej może przybywać. To nie tylko osoby już hospitalizowane, ale także poddane kwarantannie, u które mogą wystąpić inne schorzenia.

- Jesteśmy na to przygotowani. Procedury, które mamy sprawdziły się i wszystko zadziałało. Przez cały zabieg czułem się bezpieczny, mając wokół ludzi kompetentnych i przygotowanych do tego – powiedział zastępca kierownika Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej.