Polska

Morawiecki o stokach narciarskich: Nie słyszałem o żadnych działaniach lobbingowych

Morawiecki o stokach narciarskich: Nie słyszałem o żadnych działaniach lobbingowych
"Ws. stoków narciarskich nie słyszałem o żądnych działaniach lobbingowych czy podszeptach" - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Czy wiceminister rozwoju, pracy i technologii Andrzej Gut-Mostowy powinien zostać odsunięty od prac nad pakietem pomocowym dla branż?

Gut-Mostowy ma udziały w ośrodku narciarskim. Komentarz Morawieckiego

Szef rządu był pytany w środę na konferencji prasowej o to, czy jego zdaniem wiceminister rozwoju, pracy i technologii Andrzej Gut-Mostowy powinien zostać odsunięty od prac nad pakietem pomocowym dla branż, po ostatnich doniesieniach medialnych. Wirtualna Polska informowała, że Gut-Mostowy ma udziały w spółce prowadzącej ośrodek narciarski w Witowie. Wiceszef MRPiT oraz wicepremier Jarosław Gowin prowadzili na początku tygodnia konsultacje z branżą narciarską. We wtorek Gowin poinformował na Twitterze, że protokół sanitarny dotyczący korzystania ze stacji narciarskich został dopracowany, a stoki będą zimą otwarte.

Premier podkreślił na konferencji, że "wszystkie decyzje, które wiążą się z kwestiami obostrzeń, zapadają na forum rządowego centrum zarządzania kryzysowego", a w jego pracach bierze udział wielu przedstawicieli resortów, także finansów; rozwoju, pracy i technologii czy Ministerstwa Zdrowia.

Nie mam wątpliwości, że ciało, gremium które analizuje wszystkie kwestie z każdej możliwej strony (...), że podejmuje najbardziej właściwe decyzje, nie sugerując się żadnymi ewentualnymi podszeptami - powiedział premier.

Dodał, że w "tym konkretnym przypadku", czyli ws. stoków narciarskich, "nie słyszałem o żadnych działaniach lobbingowych kogokolwiek, o żadnych podszeptach, żadnych supozycjach". Podjęliśmy tę decyzję dlatego, żeby zapobiec trzeciej fali, żeby zmniejszyć natężenie trzeciej fali, jeżeli nie uda się jej zapobiec - dodał.

Wirtualna Polska informowała, że wiceminister rozwoju miał 299 udziałów w spółce prowadzącej ośrodek, które są warte 2 mln 990 tys. zł. "Jak wynika z Krajowego Rejestru Sądowego pozbył się większości z nich po wejściu do rządu" - pisze portal. "Obecnie posiada mniej niż 10 proc. udziałów w spółce (ma 58 udziałów o wartości 580 tys. zł). Jego żona Krystyna ma 53 udziały. Polityk od 2018 r. zasiadał w zarządzie spółki +Witów-Ski+. A od 14 lutego 2019 r. do końca lipca br. był prezesem firmy" - podano w artykule Wp.pl.