Polska

Nie milkną echa zajść w Białymstoku

Nie milkną echa zajść w Białymstoku

Uczestnicy sobotniego (20 lipca) Marszu Równości w Białymstoku zostali zaatakowani przez środowiska kibicowskie i narodowe. Jak podaje TVN24, 20 osób zostało zatrzymanych. "Mamy pełny monitoring wszystkich aktów agresji" - podkreśla prezydent miasta.

Przypomnijmy, że był to pierwszy Marsz Równości, jaki odbył się w Białymstoku.

Podczas wydarzenia doszło do licznych incydentów. Uczestnicy zostali obrzuceni m.in. butelkami i petardami. Maszerujących wulgarnie wyzywano, opluwano, doszło również do pobić; na jednym z filmików widać, jak grupka mężczyzn atakuje młodą kobietę.

Jak podaje TVN24, 20 osób zostało zatrzymanych.

"Mamy pełny monitoring wszystkich aktów agresji. Policja jest również w ich posiadaniu, oczekuję stanowczej reakcji stosownych organów państwa" - oświadczył prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej poinformował, że wystąpił do Prokuratora Krajowego o objecie ściganiem z urzędu wszystkich przypadków przemocy wobec uczestników marszu.

"Dzisiejsze zajścia w Białymstoku wyraźnie pokazują, że wypowiedzi polityków i kleru, uchwały o 'strefach wolnych od LGBT', homofobiczne wlepki czy ulotki rozwieszane przed marszem równości, nie mają wpływu na rzeczywistość. Żadnego..." - ironizuje Robert Biedroń, lider Wiosny, były szef Kampanii Przeciw Homofobii.

"Wyzwiska, butelki, race i petardy nie są skierowane przeciwko żadnej 'ideologii LGBT', tylko trafiają i ranią żywych ludzi. Polki i Polaków. Politycy i biskupi powinni o tym pamiętać, zanim po raz kolejny cynicznie nakręcą spiralę nienawiści przeciwko jakiejś grupie obywateli" - napisał Biedroń.

"Filmy z Białegostoku są szokujące. Bandyci wyłapywali na ulicy i bili bezbronne osoby, w tym kobiety. Strach i płacz pobitych - tak właśnie wygląda wasza 'strefa wolna od LGBT'" - to z kolei komentarz Adriana Zandberga.

Politycy partii rządzącej w większości nie komentują zajść. Szczeciński radny PiS Dariusz Matecki napisał: "Rozmawiałem dziś z wieloma ludźmi o marszu LGBT w Białymstoku i o ile wszyscy sprzeciwiamy się przemocy, to praktycznie ze wszystkimi zgadzałem się, że terror środowisk LGBT trzeba powstrzymać, dla dobra samych tych środowisk. Próbą seksualizacji dzieci wypowiedzieli Polakom wojnę". We wcześniejszym wpisie pozdrawiał Białystok:

Archidiecezja Białostocka odniosła się do sobotnich wydarzeń w zawoalowany sposób, nie zajmując jednoznacznego stanowiska: