Polska

Nie żyją pedagożka z Osieka nad Wisłą i polonista z Zawiercia. "Wielu nauczycieli zgłasza obawy o swoje życie"

Nie żyją pedagożka z Osieka nad Wisłą i polonista z Zawiercia.

"W takich chwilach trudno dobrać słowa. Znaliśmy Was, byliście naszymi przyjaciółmi" – napisali na stronie wójt i sekretarz gminy Obrowo w województwie kujawsko-pomorskim, informując o śmierci chorych na COVID-19 szkolnej pedagog Beaty Ćwik-Rumińskiej oraz Zenona Zielińskiego, wieloletniego lokalnego sołtysa. "Z wielkim smutkiem zawiadamiamy o śmierci naszego kolegi, nauczyciela SP5 Kamila Pietrzyka" - pisze z kolei grono pedagogiczne zawierciańskiej placówki.

"Dziś, po zmaganiach z COVID-19, odeszli od nas Beata Ćwik-Rumińska, pedagog ze Szkoły Podstawowej w Osieku nad Wisłą oraz Zenon Zieliński, mieszkaniec Łążyna II, wieloletni sołtys tej miejscowości" – poinformowano 11 października na stronie urzędu gminy Obrowo. Pod komunikatem podpisani są wójt gminy Andrzej Wieczyński i sekretarz Mirosława Kłosińska.

"Prosimy, dbajcie o siebie"

"Wasze odejście jest tragedią nie tylko dla Waszych rodzin. Jest tragedią nie tylko dla Osieka nad Wisłą, gdzie Ty pracowałaś, kochana Beato i nie tylko dla Łążyna II, z którym całe życie byłeś związany, drogi Zenku. Wasza śmierć pogrąża w bólu całą społeczność naszej gminy, ponieważ wszyscy dzień po dniu czekaliśmy na dobre informacje o Waszym zdrowiu. Potrzebowaliśmy ich, ponieważ bardzo nie chcieliśmy uwierzyć, że koronawirus zacznie zbierać śmiertelne żniwo i w naszym Obrowie. Nie doczekaliśmy się" - napisali włodarze Obrowa. Nauczycielka miała 44 lata.

Zwrócili się też do mieszkańców: "Śmierć Beaty i Zenona pokazuje, że koronawirus zabija. Niech ich walka z chorobą przypomina nam, że musimy dbać o siebie, że nie wolno lekceważyć zagrożenia. Prosimy, dbajcie o siebie!" Zaapelowali też, by mieszkańcy "w tym niezwykle trudnym okresie dla gminy byli razem". "Jako mieszkańcy wiele wspólnie przeszliśmy. Pokażmy, że i teraz stanowimy wspólnotę ludzi odpowiedzialnych za siebie i wspierających się" - dodali.

Nie żyje polonista z Zawiercia

W miniony weekend zmarł również nauczyciel z Zawiercia - Kamil Pietrzyk. Miał 31 lat.

"Z wielkim smutkiem zawiadamiamy o śmierci naszego kolegi, nauczyciela SP5 Kamila Pietrzyka. Składamy wyrazy głębokiego współczucia oraz szczere słowa wsparcia i otuchy dla Rodziny, bliskich i przyjaciół Kamila" - napisano w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych placówki, w której pracował mężczyzna.

Lokalne media pisały o tym, że przyczyną śmierci trzydziestolatka był koronawirus. Placówka, w której uczył języka polskiego w zeszłym tygodniu, pracowała z powodu epidemii zdalnie. O tym, że Kamil Pietrzyk był chory na COVID-19 poinformowała redakcję TVN24 rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska. - To był młody, bardzo lubiany polonista. Taka barwna postać: pracował w radiu, pisał książki. Wszyscy go tu lubili - usłyszeliśmy od zawierciańskich nauczycieli, którzy prosili o zachowanie anonimowości.

Nauczyciele się boją

- To olbrzymia tragedia dla tych społeczności i rodzin, przede wszystkim składamy kondolencje bliskim nauczycieli – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. – To najpewniej pierwsze przypadki śmierci nauczycieli po wrześniowym otwarciu szkół. Obawiamy się, że te osobiste tragedie mogą mieć daleko idące konsekwencje nie tylko w tych gminach i szkołach. Wielu nauczycieli od tygodni zgłasza nam obawy o swoje zdrowie i życie. Wiemy, że część korzysta ze zwolnień zdrowotnych. Bardzo czekaliśmy w sobotę na konferencję premiera, który wprowadziłby jakieś rozwiązania zwiększające ich poczucie bezpieczeństwa. Tak się jednak nie stało, a śmierć tej dwójki nauczycielki może te lęki jeszcze wzmóc – dodaje.

W sobotę premier Mateusz Morawiecki Poinformował, że na ten moment nie planuje zmian w funkcjonowaniu placówek oświatowych. W piątek 9 października ponad tysiąc z nich nie działała w sposób tradycyjny.