Polska

"PiS zdrajcy polskiej wsi". Delegacja rolników weszła do siedziby rządzącej partii

Delegacja protestujących weszła do siedziby Prawa i Sprawiedliwości, gdzie ma złożyć "pismo w obronie polskiego rolnictwa". Zgromadzeni sprzeciwiają się projektowanym zmianom dotyczącym ochrony zwierząt.

W środę około godziny 9 rozpoczął się protest rolników przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Po południu Sejm ma się zająć projektem dotyczącym zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Projekt trafił do Sejmu w ubiegłym tygodniu.

- Szanowni państwo, to jest historyczny moment, bo po raz pierwszy rolnicy nie protestują przed Sejmem, nie protestują przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, nie protestują przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a protestują przed siedzibą partii, która przygotowała tak drastyczną ustawę dla polskiego rolnictwa - podkreślił Jacek Zarzycki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

- Z tytułu wprowadzenia tej ustawy ponad 350 tysięcy gospodarstw rolnych straci około 30 procent dochodów. Czy stać nas na to? Nie stać nas na to szanowni państwo. Stracimy najlepsze rynki eksportowe dla polskiej wołowiny, która jest hitem eksportowym polskiego rolnictwa - mówił Zarzycki.

Protestujący mają transparenty: "Zostawcie nasze miejsca pracy", "Kto chce zarżnąć polskie rolnictwo?", "Piątka dla zwierząt to zdrada Polski". Zgromadzeni przed siedzibą PiS skandowali także hasła "Kaczyński, zdrajca wsi" a "PiS zdrajcy polskiej wsi" pojawił się na jednej z flag trzymanych przez rolników.

Protest rolników przed siedzibą PiSTVN24

Piątka dla zwierząt

Zapowiedziana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego tak zwana piątka dla zwierząt przewiduje m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wzmocnienie społecznej kontroli warunków, w jakich zwierzęta są przetrzymywane, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, zakaz stałego trzymania zwierząt na uwięzi i określenie minimalnych wymiarów kojców oraz ograniczenie możliwości uboju rytualnego.

- To jest ustawa, którą z całą pewnością poprą w Polsce wszyscy dobrzy ludzie. Jestem o tym przekonany - mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Kontrowersje

Zmiany budzą sprzeciw branży. Według organizacji drobiarskich ograniczenie uboju rytualnego doprowadzi branżę do upadku.

"Jako przedstawiciele całego polskiego sektora drobiarskiego, z zaskoczeniem przyjęliśmy zapowiedzi wprowadzenia zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Naszą troskę i zaniepokojenie budzą szczególne zapowiadane zmiany dotyczące wprowadzenia przepisów ograniczających ubój religijny. Stoimy na stanowisku, że tego typu rozwiązanie może doprowadzić do upadku polską branżę mięsną, w tym producentów drobiu, jego hodowców oraz rolników" - mogliśmy przeczytać w ubiegłotygodniowym oświadczeniu.

Wprowadzenie zakazu uboju rytualnego w Polsce spowoduje, że zakłady, które do tej pory tego rodzaju ubój wykonywały, będą musiały zrezygnować z tej dużej części swojej działalności. Dla hodowców oznacza to utratę kontraktów oraz zmniejszenie, i tak już balansującej na krawędzi opłacalności, produkcji - podkreślono.

Zdaniem organizacji drobiarskich w dłuższej perspektywie będzie to skutkowało utratą płynności finansowej i trudnościami w spłacaniu zaciągniętych kredytów na budowę i modernizację ferm. Zmniejszenie zapotrzebowania ze strony zakładów ubojowych odbije się negatywnie nie tylko na producentach żywca drobiowego, ale także na producentach jaj wylęgowych, zakładach wylęgu drobiu, producentach pasz i innych tzw. satelitarnych dla drobiarstwa gałęziach produkcji rolnej.