Polska

Premier odpowiada szefowej Komisji Europejskiej

Premier odpowiada szefowej Komisji Europejskiej

Do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej można zaskarżyć tylko akt prawny Unii, który został przyjęty - w ten sposób premier Mateusz Morawiecki odpowiedział na środową sugestię szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Powtórzył też, iż Polska "z całą mocą" sprzeciwia się przyjęciu aktu prawnego, który omija traktaty unijne.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w środę w Parlamencie Europejskim, że państwa, które mają wątpliwości w sprawie mechanizmu praworządności, mogą zgłosić zastrzeżenia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rozwiązanie to miałoby otworzyć drogę do przyjęcia wieloletniego budżetu.

Premier: prawo traktatowe jest nadrzędne

Poproszony na konferencji prasowej o komentarz, premier stwierdził, że "żeby zaskarżyć jakiś akt Unii Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości to ten akt musi być przyjęty". - My sprzeciwiamy się z całą mocą przyjęciu aktu, który jest aktem prawnym omijającym traktaty - dodał szef rządu.

Morawiecki powiedział, że "prawo wtórne" Unii Europejskiej, takie jak rozporządzenia czy dyrektywy "nie może omijać, nie może nadpisywać niejako prawa pierwotnego, czyli prawa traktatowego". - Prawo traktatowe jest nadrzędne. To tak, jak w porządku prawa krajowego, konstytucja stoi wyżej niż ustawa, a ustawa stoi wyżej niż rozporządzenie - dodał szef rządu.

Zastrzeżenia Polski i Węgier

Państwa członkowskie Unii Europejskiej nie osiągnęły 16 listopada jednomyślności w sprawie wieloletniego budżetu Unii Europejskiej i decyzji w sprawie funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.

TYCH PRZEPISÓW PRZESTRASZYŁ SIĘ POLSKI RZĄD

Obecne negocjacje prowadzi prezydencja niemiecka. Kanclerz Angela Merkel po czwartkowym wideoszczycie UE powiedziała, że trzeba kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską. - Istnieje konsensus w sprawie budżetu Uniii Europejskiej, ale nie w sprawie mechanizmu praworządności - mówiła. Zadeklarowała, że Niemcy, które obecnie sprawują prezydencję w UE, zbadają wszystkie możliwe opcje.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wcześniej, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania kwestii praworządności z budżetem UE. Premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu Unii Europejskiej i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności.