Polska

Prezes poznańskiego sądu z zarzutem dyscyplinarnym. Mówi, że "nie przyniósł ujmy godności" urzędu

Prezes poznańskiego sądu z zarzutem dyscyplinarnym. Mówi, że
O uchybienie godności urzędu posądzony został sędzia Sławomir Jęksa ("Fakty" TVN z 25.09.2018 r.)

Zarzut dyscyplinarny uchybienia godności urzędu przedstawił prezesowi Sądu Okręgowego w Poznaniu Krzysztofowi Lewandowskiemu zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędzia Przemysław Radzik. Sprawa dotyczy sposobu wykorzystania przez sędziego pomocy finansowej na "zaspokojenie jego potrzeb mieszkaniowych". Sędzia Lewandowski w wydanym w poniedziałek oświadczeniu podkreśla, że kierowane wobec niego zarzuty "są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych".

Jak czytamy w komunikacie opublikowanym 8 lipca na stronie internetowej rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, postępowanie dyscyplinarne przeciwko sędziemu Krzysztofowi Lewandowskiemu zostało wszczęte 24 maja 2019 roku.

Zdaniem zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędziego Przemysława W. Radzika prezes poznańskiego sądu uchybił godności urzędu w ten sposób, że między marcem 2016 roku a kwietniem 2019 roku "działając z powziętym z góry zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadził w błąd Prezesa i Kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu co do zamiaru wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem pomocy finansowej na zaspokojenie jego potrzeb mieszkaniowych".

Doprowadził Skarb Państwa "do niekorzystnego rozporządzenia mieniem"

Jak podano, sędzia będąc m.in. współwłaścicielem domu o powierzchni 188 metrów kwadratowych w Poznaniu oraz posiadając szóstą część udziału w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego o powierzchni 65 metrów kwadratowych, złożył wniosek o przyznanie mu pomocy finansowej na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych w formie pożyczki w kwocie 195 tysięcy złotych z przeznaczeniem na spłatę kredytu hipotecznego w kwocie blisko 198 tysięcy złotych na zakup lokalu mieszkalnego w Poznaniu.

Po zawarciu umowy pożyczki - jak czytamy w komunikacie opublikowanym 8 lipca na stronie internetowej rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych - "doprowadził Skarb Państwa – Sąd Apelacyjny w Poznaniu (...) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 150 tysięcy złotych, stanowiących przedmiot wskazanej umowy (…) w której, jako pożyczkobiorca zobowiązał się do wykorzystania udzielonej pożyczki wyłącznie z jej przeznaczeniem, to jest na spłatę kredytu hipotecznego", bo nie spłacił z tych środków "chociażby w części kredytu hipotecznego".

"Nie wykazał niebudzącej wątpliwości rzetelności w swoich sprawach finansowych"

W komunikacie czytamy także, że w ten sposób sędzia naruszył wynikający zPrawa o ustroju sądów powszechnych "obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim, w tym w szczególności obowiązek stania na straży prawa i kierowania się zasadami godności i uczciwości w służbie i poza nią".

Ponadto, naruszając "zasadę dotyczącą celu przeznaczenia pomocy finansowej na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, nie wykazał niebudzącej wątpliwości rzetelności w swoich sprawach finansowych", a zatem dopuścił się  "zachowań przynoszących ujmę godności sędziego i naruszających zasady etyki zawodowej".

Zastępca rzecznika podkreślił, że sędzia "jest obowiązany postępować zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim" oraz postanowieniami zbioru zasad etyki zawodowej sędziów.

W komunikacie zastępcy rzecznika podano, że zarzucone sędziemu przewinienie dyscyplinarne "wyczerpuje jednocześnie znamiona umyślnego przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego". Sprawę rozpatrywać będzie Sąd Najwyższy - Izba Dyscyplinarna.

ZOBACZ CAŁY KOMUNIKAT W SPRAWIE SĘDZIEGO KRZYSZTOFA LEWANDOWSKIEGO >>>

"Zawsze kierowałem się treścią ślubowania sędziowskiego"

Prezes poznańskiego sądu w przekazanym w poniedziałek oświadczeniu przekonywał, że kierowane wobec niego zarzuty "są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych".

"Nie jest prawdą, że starając się o pożyczkę mieszkaniową wprowadziłem kogokolwiek w błąd, a w szczególności udzielającego pożyczkę Prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, bowiem ubiegając się o pożyczkę udzieliłem wszelkich informacji dotyczących celu jej wykorzystania oraz mojej sytuacji majątkowej" - podał sędzia.

"Nie jest prawdą, że doprowadziłem Skarb Państwa - Sąd Apelacyjny w Poznaniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, bowiem przez cały czas pożyczkę regularnie spłacam" - dodał.

Prezes poznańskiego sądu zapewnił też, że nie jest prawdą, że uzyskaną pożyczkę przeznaczył na inne cele niż spłata kredytu hipotecznego.

"Podejmowane przeze mnie czynności w zakresie uzyskania i spłacania pożyczki mieszkaniowej w żaden sposób nie przynosiły ujmy godności sędziego i nie naruszały zasad etyki zawodowej sędziów, a w swoim postępowaniu zawsze kierowałem się treścią ślubowania sędziowskiego" – podkreślił sędzia Lewandowski.