Polska

Protesty po decyzji TK w sprawie aborcji. Ryszard Terlecki: Myślę, że wyrok trzeba opublikować

Protesty po decyzji TK w sprawie aborcji. Ryszard Terlecki: Myślę, że wyrok trzeba opublikować

- Myślę, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji trzeba opublikować - mówi w TVN24 szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Ocenił, że po ewentualnym opublikowaniu wyroku TK potrzebne będzie "uściślenie tej kwestii".

Terlecki zaprzeczył, że w związku z wyrokiem TK w sprawie aborcji potrzebna jest nowelizacja ustawy. - Ale pewnie jakiś rodzaj rozporządzenia ministra czy uściślenia tej kwestii - dodał.

Jednak, jak zauważył, nie ma pewności, czy wystarczyłoby rozporządzenie, czy należałoby jednak znowelizować ustawę.

- Z pewnością trzeba je (zapisy prawne - red.) zniuansować, ponieważ konstytucja wyraźnie mówi, że sytuacje, które zagrażają życiu kobiety, są inaczej traktowane niż np. zespół Downa - podkreślił szef klubu PiS.

Zadeklarował, że sam popiera dopuszczenie usunięcia ciąży w przypadku wad letalnych, ale nie w przypadku zespołu Downa.

"Zły pomysł"

Terlecki pytany, czy w klubie PiS jest poparcie większości dla takiego rozwiązania, odparł: "Zawsze tak uważaliśmy, więc myślę, że jest większość".

Szef klubu PiS ocenił również, że nieopublikowanie od razu wyroku przez TK jest "złym pomysłem". - Myślę, że ten wyrok trzeba opublikować - dodał.

Na uwagę, że wyrok TK wyłącza jedną z przesłanek możliwości przerwania ciąży, odparł, że po ewentualnej publikacji wyroku trzeba pilnie "podjąć odpowiednie rozstrzygnięcia".

- Pytanie, czy trzeba ustawę nowelizować czy wystarczy rozporządzenie ministra - dodał.

Decyzja TK

Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek (22 października), że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Po ogłoszeniu wyroku rozpoczęły się protesty w całej Polsce organizowane m.in. przez "Strajk kobiet". Manifestujący przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego protestowali m.in. pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie oraz na ulicach wielu miast w Polsce. Wyrok TK nie został jeszcze opublikowany.

Czwartkowy wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania odrębne złożyli sędziowie Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres.

Wniosek grupy posłów po raz pierwszy trafił do TK trzy lata temu. Ze względu na zakończenie kadencji parlamentu uległ on jednak dyskontynuacji. Po raz kolejny wniosek trafił do TK w 2019 r. - złożyła go grupa 119 posłów PiS, PSL-Kukiz'15 oraz Konfederacji.