Polska

"Rząd zaprosił seniorów 70 plus na koronaparty pod przychodniami"

Źle to zorganizowano, powinny być zapisy, gdzie o kolejności szczepień powinien decydować wiek, nie kolejność zapisów. Wtedy seniorzy nie musieliby stać w kolejkach - oceniła Katarzyna Lubnauer (KO), odnosząc się do problemów z rejestracją na szczepienia przeciwko COVID-19. Krzysztof Gawkowski (Lewica) mówił, że "rząd zaprosił seniorów 70 plus na koronaparty pod przychodniami". Bolesław Piecha (PiS) komentował, że najważniejsze jest to, że ludzie chcą się szczepić. - Jutro, pojutrze będzie lepiej - powiedział.

Rejestracja na szczepienie przeciw COVID-19 dla osób powyżej 70. roku życia ruszyła w piątek. Wielu seniorów zdecydowało się na stacjonarną formę rejestracji, przed punktami szczepień rano utworzyły się kolejki. Zgłaszano, że były problemy z dostępnością terminów, a ogromne obciążenie infolinii uniemożliwiało zarejestrowanie się w ten sposób.

Kolejka do rejestracji na szczepienia seniorów przed jedną z przychodni w PoznaniuŁukasz Cynalewski/Agencja Gazeta

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk przekazał przed południem, że "na godzinę 10 w całej Polsce zostało już tylko 150 tysięcy wolnych terminów i bardzo często są to pojedyncze terminy". - W wielu miastach, jak Warszawa, w innych ośrodkach, mniejszych miejscowościach, już wolnych miejsc nie ma - dodał.

"O kolejności szczepień powinien decydować wiek"

Sytuację i przebieg procesu rejestracji seniorów komentowali w Sejmie politycy. - Źle to zorganizowano - skomentowała posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer. - Powinny od początku stycznia być zapisy, gdzie o kolejności szczepień powinien decydować wiek, a nie kolejność zapisów. Wtedy seniorzy nie musieliby stać w kolejkach, bo spokojnie zapisaliby się w swoim POZ [placówce podstawowej opieki zdrowotnej - przyp. red.] w dowolnym terminie od 1 do 22 stycznia. A potem najpierw szczepieni byliby najstarsi, a potem młodsi - powiedziała. Dodała, że takie osoby zostawiałyby tylko kontakt, po który mogłaby sięgnąć rejestracja w przychodni, żeby umówić je na konkretny dostępny termin.

- W tej chwili nie dosyć, że [seniorzy - red.] stoją w kolejkach, to odchodzą zawiedzeni, ponieważ okazuje się, że nie mogą się umówić na żaden termin do końca marca - zaznaczyła.

"Tu nie można mówić o chaosie, a o działaniu, które jest nieprzemyślane i głupie"

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski, odnosząc się do kolejek seniorów ustawiających się przed placówkami POZ, mówił, że "rząd Prawa i Sprawiedliwości zaprosił seniorów 70 plus na koronaparty pod przychodniami, gdzie czekają po kilka godzin, a pan minister Dworczyk i jego zwierzchnicy się śmieją".

- Ten proces jest tak źle zorganizowany, że tu nie można mówić o chaosie, a o działaniu, które jest nieprzemyślane i głupie - ocenił parlamentarzysta Lewicy.

Piecha: najważniejsze, że ludzie chcą się szczepić

- Nie wiem, czy tak to powinno wyglądać, pewnie nie, ale to nie w tym jest rzecz - mówił z kolei Bolesław Piecha, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister zdrowia. - Mamy taki sposób myślenia, który pewnie jeszcze pozostał: kto pierwszy ten lepszy. Zawsze w pierwszych dniach rejestracji tak to wyglądało. Jutro, pojutrze będzie lepiej - powiedział.

- Nie da się tego wszystkiego uwzględnić, takiego parcia, z którego ja się cieszę, tych, którzy mają być szczepieni w tej grupie seniorów - dodał. - Wydaje mi się, że następne dni pokażą i uporządkują tę sytuację - mówił.

- Nie należy podsycać atmosfery niezadowolenia, bo wydaje mi się, że najważniejszym aspektem jest to, że ludzie chcą się szczepić. Sądzę, że te sprawy, które wyniknęły dzisiaj w nocy, zostaną wyregulowane - ocenił parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości.

Szczepienia seniorów przeciw COVID-19PAP