Polska

Tychy: Półtoraroczny chłopiec raniony nożem w szyję

Tychy: Półtoraroczny chłopiec raniony nożem w szyję

Z poważną raną ciętą szyi trafił w piątek 31 lipca po południu do szpitala półtoraroczny chłopczyk z Tychów (woj. śląskie). Prawdopodobnie został raniony nożem przez matkę - okoliczności zdarzenia weryfikują obecnie policjanci, pod nadzorem prokuratury.

"40-letnia matka dziecka była trzeźwa. Obecnie trwają czynności z jej udziałem" - powiedziała rzeczniczka tyskiej policji asp. szt. Barbara Kołodziejczyk.

O tym, że w mieszkaniu przy ul. Honoraty na jednym z osiedli mieszkaniowych w Tychach doszło do ranienia dziecka, policjantów i strażaków powiadomiło pogotowie.

Na miejsce przyleciał helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W akcję ratowania dziecka włączyli się strażacy, wezwani na miejsce, by zabezpieczyć lądowisko dla śmigłowca.

"Strażacy, wraz z ratownikami medycznymi, wzięli udział w tamowaniu krwotoku z rany ciętej na szyi chłopczyka" - relacjonowała rzeczniczka śląskiej straży pożarnej, mł. bryg. Aneta Gołębiowska.

Przed transportem śmigłowcem ratownicy musieli ustabilizować stan rannego chłopca. Dziecko - według informacji podanych przez policję - było przytomne.

Działania na miejscu trwały ponad godzinę - później helikopter LPR zabrał chłopczyka do szpitala. Bliższe informacje na temat stanu dziecka nie są na razie znane.

Rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach Wojciech Gumułka potwierdził, że śmigłowiec LPR z rannym chłopcem wylądował przed placówką. Trwa udzielanie pomocy i diagnozowanie dziecka - więcej o jego stanie będzie można powiedzieć w piątek wieczorem.