Polska

"Wara od mojego ciała". Protesty w wielu miastach, w Katowicach przepychanki z policją

Sobota to kolejny dzień protestów przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niezgodne z konstytucją prawo do aborcji z powodu trwałych i nieodwracalnych wad płodu. W ciągu dnia demonstracje odbyły się między innymi w Warszawie, Łodzi czy Poznaniu, a wieczorem w Krakowie, Katowicach, Białymstoku czy Wrocławiu.

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego orzekli w czwartek o niezgodności z polską Konstytucją prawa do aborcji w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu. Orzeczenie zapadło większością głosów. Zdanie odrębne złożyło dwóch sędziów: Piotr Pszczółkowski i Leon Kieres.

Już kilka godzin po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w wielu miastach Polski na ulicę wyszli przeciwnicy zmian w prawie dotyczącym aborcji.

Sobotnie protesty

Protesty są kontynuowane w wielu miejscach kraju również w sobotę.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>

W Warszawie od rana trwały protesty kobiet i mężczyzn przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnemu. W piątek przeszedł tam wielotysięczny protest - z Żoliborza, gdzie przy ul. Mickiewicza znajduje się dom prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, do Śródmieścia - w okolice willi premiera Mateusza Morawieckiego przy ul. Parkowej. Protestujący przeszli dalej na m.in. plac Zbawiciela i pl. Unii Lubelskiej skąd grupkami rozeszli się.

Łódzka policja: 43 wnioski o ukaranie uczestników protestu

Do manifestacji doszło także w Łodzi. protestujący spotkali się w południe koło Pasażu Schillera. Akcję zorganizowały Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom.

Manifestacja odbywała się pod hasłem "Piekło kobiet". Uczestnicy nieśli transparenty i wypisane na kartonach hasła: "Zachowajcie dystans od mojej macicy", "Jak wam k...a nie wstyd", "Wara od mojego ciała".

Podczas łódzkiej manifestacji protestujących przeciwko wyrokowi TK o zakazie aborcji eugenicznej wylegitymowano 49 osób i udzielono pięciu pouczeń - podał rzecznik prasowy komendy miejskiej policji w Łodzi komisarz Marcin Fiedukowicz.- W związku z odmową przyjęcia mandatu wobec 41 osób skierowano do sądu wnioski o ukaranie grzywną uczestników zgromadzenia za naruszanie przepisów w miejscach publicznych - przekazał Fiedukowicz. - Jeden wniosek o ukaranie grzywną skierowano w związku z nie zastosowaniem się do poleceń funkcjonariusza - wyjaśnił.

Za te wykroczenia grozi kara nagany lub grzywna w wysokości 500 złotych.

- Skierowano także wniosek do sądu o ukaranie grzywną za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Będziemy to wyjaśniać, bo zajście zostało zarejestrowane - powiedział rzecznik i dodał, że w sobotę policja nie zatrzymała żadnego z uczestników protestu.

Policjanci poinformowali, że doszło do naruszenia przepisów rozporządzenia wydanego w trosce o zdrowie obywateli podczas epidemii koronawirusa. Interweniowano kiedy m.in. uczestnicy protestu nie zachowywali odpowiedniego dystansu pomiędzy sobą. Właśnie te osoby najczęściej odmawiały przyjęcia mandatu, a wtedy policjanci kierowali wnioski o ukaranie grzywną do sądu.

- Nie wykluczamy też analizy prawnej i wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec organizatorów przemarszu - zapewnił Fiedukowicz.

Według policji, w okolicach pasażu Schillera przy Piotrkowskiej w Łodzi było kilkaset osób, a w przemarszu mogło uczestniczyć do tysiąca osób.

Manifestacje odbywały się także między innymi w Poznaniu i w Gdańsku.

Demonstracja w Krakowie. "Myślę, czuję, decyduję"

Manifestacje w wielu polskich miastach odbywają się także wieczorem.

Około godziny 18 demonstracja rozpoczęła się w Krakowie, na głównym rynku miasta. Na transparentach, jakie mieli ze sobą protestujący, były widoczne takie hasła jak: "Myślę, czuję, decyduję" czy "Nic o nas bez nas".

Protest w KrakowieTVN24

W Katowicach doszło do przepychanek

Jak relacjonował reporter TVN24, tłum zdecydował się opuścić rejony katedry archidiecezji katowickiej i przenieść się w kierunku centrum miasta, być może - jak zaznaczył - przed lokalną siedzibę PiS. Poinformował także, że część protestujących wdała się w przepychanki z policją, a niektórzy zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy.

Wrocław

Około godziny 20 rozpoczął się także protest we Wrocławiu, organizowany przez Wrocławski Strajk Kobiet oraz KOD. "Kiedy państwo mnie nie chroni, moje siostry będę bronić" - brzmiało jedno z haseł widocznych na transparentach tamtejszych manifestujących.

Suwałki

Wcześniej, około godziny 15 na ulicę wyszli mieszkańcy Suwałk. Protestujący spotkali się w Parku Konstytucji 3 maja. Później ze zniczami przeszli pod biuro posła Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Zielińskiego przy ulicy Kościuszki.

Trasa marszu w Suwałkach

Wieczorny protest odbywa się również w Szczecinie i Białymstoku.

Trójmiasto

W Trójmieście o godzinie 18 ruszył protest "Wyrok na kobiety", w którym może wziąć udział każdy kierowca. Akcja zaczęła się na skrzyżowaniu Zwycięstwa i Wielkopolskiej w Gdyni.

"Będziemy walczyć z tym rządem, nawet w środku pandemii! I jeśli musimy, to wszystkie miasta poblokujemy! Dopóki nam starczy sił (i paliwa)" - napisali organizatorzy w mediach społecznościowych.

Trasa zmotoryzowanego protestu w Gdyni

Kolejny dzień protestów

Sobota to już trzeci dzień protestów po decyzji Trybunału Konstytucyjnego.

Jak przekazał w sobotę insp. Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji, w piątek w całej Polsce odbyło się 91 zgromadzeń związanych z protestami przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.Wszystkie zabezpieczali policjanci, zapewniając porządek i bezpieczeństwo.

70 mandatów, policjant raniony petardą. Nikt nie został zatrzymany

Piątkowy protest przeciwko decyzji TK