Polska

Zamknięcie kilku kopalń i cięcia pensji górników? We wtorek PGG przedstawi plan naprawczy

Zamknięcie kilku kopalń i cięcia pensji górników? We wtorek PGG przedstawi plan naprawczy
Polska Grupa Górnicza planuje restrukturyzację kopalń i tymczasowe obniżenie wynagrodzeń górników. W ramach planu ratunkowego przewidziane są głębokie cięcia wydobycia węgla i zamknięcie kilku kopalń. Plan ma zostać oficjalnie zaprezentowany górnikom we wtorek. W spotkaniu weźmie udział wicepremier Jacek Sasin.

Jak informuje agencja Reutera powołując się na „dwa źródła znające sytuację”, propozycja restrukturyzacji ma objąć zamknięcie kilku kopalń i pozostawienie otwartych tylko tych najbardziej wydajnych. Zmniejszone mają być górnicze wynagrodzenia. Jedno ze źródeł na które powołuje się Reuters podało, że w rezultacie roczna produkcja PGG zmniejszyłaby się o znacznie ponad 10%, ale nie aż o połowę. Inna osoba stwierdziła, że ​​celem może być całkowite zamknięcie kopalń na Śląsku do 2036 roku.

Do podobnych informacji dotarł portal BiznesAlert.pl. Według źródeł portalu plan zakłada zamknięcie trzech ruchów Kopalni Ruda (Bielszowice, Halemba, Pokój) oraz Kopalni Wujek, a także obniżkę pensji w PGG o 30 procent i zawieszenie „czternastki” na trzy lata.

Kopalnie przeznaczone do zamknięcia ma przejmować państwowa Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która będzie stopniowo je likwidować. Górnicy otrzymają wysokie odprawy, a osoby bliskie emerytury otrzymają płatny urlop.

Rozmowy odbędą się we wtorek

Jak poinformowano w oficjalnym komunikacie, założenia planu restrukturyzacji Polskiej Grupy Górniczej zarząd przedstawi we wtorek 28 lipca na spotkaniu ze związkowcami. Udział w spotkaniu weźmie minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Rozmowy odbędą się w śląskim Urzędzie Wojewódzkim.

Podczas spotkania nastąpi prezentacja planu naprawczego dla PGG, który został przygotowany przez zarząd spółki w porozumieniu z Ministerstwem Aktywów Państwowych. Plan spełnia kilka kluczowych przesłanek: jest realny, gwarantuje funkcjonowanie rentownych jednostek w dłuższym horyzoncie czasowym oraz zapewnia racjonalność ekonomiczną działania spółki. Ważnym elementem planu jest dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ekonomicznego zatrudnionych pracowników” – czytamy w komunikacie wydanym przez Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Od powstania Ministerstwa Aktywów Państwowych prowadzimy intensywne prace nad strategią zmierzającą do transformacji sektora energetycznego i wydobywczego. Z jednej strony zapewni ona bezpieczeństwo energetyczne, z drugiej da branży długoterminową stabilność. Priorytetem jest przy tym ochrona miejsc pracy – podkreśla wicepremier Jacek Sasin.

W komunikacie poinformowano, że przychody PGG S.A. spadły o 2,7 mld zł. „To konsekwencja m. in. przestojów w kopalniach spowodowanych pandemią koronawirusa oraz spadkowego trendu cen na rynkach europejskich. W tej sytuacji, spółka aby przetrwać musi wdrożyć plan oszczędnościowy i zadbać o bezpieczeństwo finansowe rodzin górniczych” – podkreślono. „Realizacja gwarantującego spółce przetrwanie planu naprawczego zakłada m. in. restrukturyzację zakładów oraz czasowe obniżenie wysokości wynagrodzenia pracowników, ale tylko w wymiarze pozwalającym na przetrwanie Polskiej Grupy Górniczej” – dodano.

To nie jedyne problemy, z którymi będzie musiała w najbliższym czasie zmierzyć się Polska Grupa Górnicza, na które zwrócono uwagę w komunikacie Ministerstwa. „Europejskie oczekiwania odejścia od produkcji i spalania węgla kamiennego (Zielony Ład) muszą wpłynąć na optymalizację produkcji i dostosowanie jej do popytu. Kolejnym elementem jest dostosowanie poziomu kosztów do warunków rynkowych ze szczególnym uwzględnieniem cen węgla importowanego oraz zmian na rynku uprawnień do emisji CO2” – czytamy.

Rząd robi wszystko, aby z jednej strony ograniczyć import surowca z zagranicy, a z drugiej by odsunąć w czasie regulacje związane z realizacją narzuconego przez Unię Europejską tzw. Zielonego Ładu – przekonuje Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej. – My jednak jako spółka musimy robić swoje i walczyć o przetrwanie, w tak trudnym otoczeniu, zarówno rynkowym, jak i regulacyjnym – dodaje.

Szef górniczej „Solidarności”: Ktoś chyba zwariował

Nieoficjalne informacje o założeniach planu w rozmowie z Onetem skomentował Bogusław Hutek, szef górniczej „Solidarności” i przewodniczący związku w Polskiej Grupie Górniczej.

To jest ok. 40-50 tys. osób, które stracą robotę w przeciągu trzech miesięcy. To są miejsca pracy w górnictwie i firmach okołogórniczych. Ktoś chyba zwariował, jeśli chce podjąć taką decyzję – mówi Onetowi przedstawiciel związkowców – Cztery lata temu rząd chwalił się, że uratował Polską Grupę Górniczą. Minęły cztery lata i znowu jesteśmy w punkcie wyjścia. W 2015 roku premier Kopacz ogłosiła likwidację czterech kopalń i od tego zaczęły się strajki i rewolucja na Śląsku. Jesteśmy gotowi na powtórkę – dodaje.