Sport

Barcelona rozbiła i świętuje. Juventus też z awansem

Barcelona rozbiła i świętuje. Juventus też z awansem

FC Barcelona pokonała na wyjeździe Dynamo Kijów 4:0 w czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów i zapewniła sobie awans do kolejnej rundy. Bohaterem meczu został Martin Braithwaite, który strzelił dwa gole i zanotował asystę. Bezradnym w drugiej połowie gospodarzom pozostaje walka o trzecie miejsce.

Dynamo potrzebowało zwycięstwa, by wciąż liczyć się w walce o awans do fazy pucharowej. Choć w pierwszym meczu górą była Duma Katalonii (2:1), wicemistrzowie Ukrainy zebrali wiele ciepłych słów za swoją widowiskową grę. W rewanżu chcieli wykorzystać nieobecność wielu podstawowych piłkarzy Barcelony, w tym Lionela Messiego, Gerarda Pique, Ansu Fatiego, Sergio Busquetsa, Samuela Umtitiego czy Frenkiego de Jonga.

Do przerwy bez emocji

Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Grający w mocno rezerwowym składzie goście zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Bardzo dobrze zorganizowane w obronie Dynamo z łatwością rozbijało kolejne ataki przyjezdnych, a w miarę upływu czasu samo próbowało zagrozić bramce Marca-Andre ter Stegena.

Od początku podobać się mogła gra reprezentanta Polski Tomasza Kędziory, który nie dość, że był solidny w defensywie, to tradycyjnie już popisywał się dokładnymi dośrodkowaniami z prawej strony.

Deklasacja

Drugie 45 minut odważniej rozpoczęli gospodarze, ale piłkarze Ronalda Koemana szybko odpowiedzieli. W 52. minucie odważnie w pole karne rywali wbiegł Sergino Dest, tam przejął piłkę prowadzoną przez Martina Braithwaite’a i precyzyjnym strzałem po ziemi przy dalszym słupku pokonał Heorhija Buszczana.

Być może w szatni trener Mircea Lucescu poświęcił zbyt wiele czasu korektom w ofensywie, bo pięć minut później obrona Dynama popełniła kolejny błąd. Tym razem w pole karne z rzutu rożnego dośrodkował Carles Alena, podanie przedłużył głową Oscar Mingueza, a niepilnowany Braithwaite z najbliższej odległości podwyższył na 2:0.

To podcięło skrzydła wicemistrzom Ukrainy do tego stopnia, że nie potrafili wykorzystać nawet najlepszych sytuacji na kontaktowego gola. W 64. minucie nieobstawiony Carlos De Pena nie trafił w bramkę ter Stegena z zaledwie ośmiu metrów.

W 70. minucie było już po meczu. Denys Popow bezsensownie pchnął Braithwaite’a we własnym polu karnym i sędzia słusznie podyktował jedenastkę. Pewnym strzałem na trzeciego gola zamienił ją sam poszkodowany.

Grające bez kilku podstawowych piłkarzy Dynamo nie potrafiło odpowiedzieć, a w doliczonym czasie gry straciło czwartą bramkę. Wprowadzony na boisko w 65. minucie Antoine Griezmann z dużym spokojem wykończył w polu karnym rywali podanie Jordiego Alby z lewej strony.

Dla Barcelony było to czwarte zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Dynamo w grupie G jest trzecie, z zaledwie jednym punktem za wyjazdowy remis z Ferencvarosem.

W Turynie pachniało sensacją

Mistrzowie Węgier we wtorek długo byli w grze o punkty. Do 92. minuty remisowali na wyjeździe z Juventusem 1:1. Wówczas jednak sprawy w swoje ręce wziął Alvaro Morata, zamieniając strzałem głową na bramkę dośrodkowanie Juana Cuadrado. W tej sytuacji nie popisał się bramkarz gości Denes Dibusz, przepuszczając piłkę między nogami.

Ferencvaros prowadził w tym meczu od 19. minuty i sprytnego trafienia Myrto Uzuniego. Do remisu w 35. minucie efektownym strzałem zza pola karnego doprowadził Cristiano Ronaldo.

Zwycięstwo dało Juventusowi awans do fazy pucharowej. Ferencvaros, podobnie jak Dynamo, ma na swoim koncie tylko jeden punkt.

Wyniki 4. kolejki Ligi Mistrzów:

wtorek, 24 listopada

Grupa E

Rennes – Chelsea 1:2
FK Krasnodar – Sevilla 1:2

Grupa F

Lazio Rzym - Zenit Sankt Petersburg 3:1
Borussia Dortmund – Club Brugge 3:0

Grupa G

Dynamo Kijów - FC Barcelona 0:4
Juventus - Ferencvaros 2:1

Grupa H

Manchester United - Istanbul Basaksehir 4:1
Paris Saint-Germain - RB Lipsk 1:0