Sport

Błachowicz może przejść do historii. Powalczy o pas UFC

Błachowicz może przejść do historii. Powalczy o pas UFC

W nocy z soboty na niedzielę podczas gali UFC 253 odbędzie się jeden z najważniejszych pojedynków w historii polskiego MMA. Jan Błachowicz zmierzy się z Dominickiem Reyesem, a stawką ich pięciorundowej walki będzie pas mistrzowski kategorii półciężkiej.

37-letni Błachowicz pierwszy pojedynek pod szyldem UFC stoczył w październiku 2014 roku. Polak pokonał wówczas przez techniczny nokaut Ilira Latifiego. W kolejnych pięciu walkach poszło mu zdecydowanie gorzej - wygrał tylko raz. Jednak zmiana klubu, w którym przygotowywał się do starć i powrót do trenera Roberta Jocza sprawiły, że wojownik z Cieszyna odzyskał pewność siebie, popełniał coraz mniej błędów i zaczął seryjnie wygrywać.

Od października 2017 do lutego 2020 roku Polak odniósł siedem zwycięstw i przegrał zaledwie jeden pojedynek. , Ronaldo "Jacare" Souza i Corey Anderson to jego trzej ostatni rywale, z czego dwóch Trzy wygrane z rzędu sprawiły, że zaczęło się o nim mówić w kontekście walki o pas kategorii półciężkiej z niepokonanym mistrzem Jonem Jonesem.

26 września, w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego, były mistrz KSW , a stawką ich walki będzie tytuł mistrzowski w kategorii do -93 kg.


Reyes faworytem

UFC zestawiło Błachowicza z Reyesem, ponieważ wspomniany Jones zrezygnował z tytułu i przygotowuje się do startów w wadze ciężkiej. Polaka wcale nie czeka łatwiejsze zadanie. W swojej poprzedniej walce 30-letni Reyes przegrał z mistrzem przez decyzję sędziów. Ich werdykt był kontrowersyjny. Zdaniem wielu ekspertów Jones powinien wtedy przegrać i stracić tytuł.

Na papierze faworytem jest młodszy o siedem lat Amerykanin, który w całej karierze doznał tylko tej jednej porażki z Jonesem. Fachowcy zwracają uwagę, że Reyes jest bardziej dynamiczny, ma lepszą pracę nóg, zawsze jest świetnie przygotowany kondycyjnie, a ponadto walczy z odwrotnej pozycji i znakomicie atakuje ciosami prostymi oraz przewiduje zamiary rywali.

Atutem Błachowicza jest przede wszystkim siła i idący za nią nokautujący cios. Bardzo prawdopodobne, że Polak najpierw będzie próbował atakować mocnymi kopnięciami, by nieco zmiękczyć przeciwnika. A im częściej Reyes będzie się zatrzymywał, tym wzrosną szanse Błachowicza na zadanie potężnego uderzenia, kończącego pojedynek.

Jeśli walka przeniesie się do parteru, większe szanse daje się Reyesowi, który z racji lepszej kondycji i aktywnej pracy z góry może sprawić Polakowi dużo problemów. Błachowicz potrafi poddawać rywali leżąc na plecach, ale wydaje się, że Amerykanin to za wysoka półka, by dać się zaskoczyć dźwignią lub duszeniem.

Pierwsze spotkanie za nimi

Błachowicz i Reyes spotkali się twarzą w twarz w czwartek, podczas krótkiego przedstawienia całej karty walk. Polak popatrzył rywalowi głęboko w oczy, a następnie zawodnicy przybili "żółwika". Obyło się bez prowokacji. I jeden, i drugi traktują sobotni pojedynek czysto sportowo i zamierzają zaprezentować się z jak najlepszej strony.

W piątek odbędzie się jeszcze ważenie. Polak nie powinien mieć żadnych problemów, by zmieścić się w wymaganym limicie (-93 kg). Później przyjdzie czas na odrobinę odpoczynku i uzupełnienie płynów.

Walka wieczoru o pas wagi średniej

UFC 253 odbędzie się w 26 września w Abu Dhabi na specjalnie przystosowanej wysypce "Fight Island". W walce wieczoru zmierzą się mistrz kategorii średniej Israel Adesanya (19-0) i pretendent Paulo Costa (13-0).

Konfrontacja Błachowicza (26-8) z Reyesem (12-1) będzie drugim najważniejszym pojedynkiem gali.

Główna karta walk gali UFC 253:
Israel Adesanya (19-0) vs Paulo Costa (13-0) - walka o tytuł UFC w kategorii średniej
Jan Błachowicz (26-8) vs Dominick Reyes (12-1) - walk o tytuł UFC w kategorii półciężkiej
Kai Kara-France (21-8) vs Brandon Royval (11-4)
Sijara Eubanks (6-4) vs Ketlen Vieira (10-1)
Hakeem Dawodu (11-1-1) vs Zubaira Tuchugow (19-4-1)