Sport

Był gwiazdą reprezentacji Peru, teraz naraził się policji. "Proszę o przebaczenie"

Był gwiazdą reprezentacji Peru, teraz naraził się policji.

Peru bardzo restrykcyjnie podeszło do walki z koronawirusem. Prezydent Martin Vizcarra wprowadził godzinę policyjną. Zasady złamał były reprezentant Nolberto Solano.

Solano ma za sobą bardzo bogatą piłkarską karierę. W przeszłości z powodzeniem występował w Newcastle United. W Premier League grał również w barwach Aston Villi i West Hamu United. 95 razy wystąpił w reprezentacji Peru, dla której strzelił 20 goli.

45-latkowi zabrakło ostatnio wyobraźni i wpadł w tarapaty. Złamał on bowiem restrykcyjne reguły panujące w jego kraju. W Peru od godziny 20:00 do 5:00 obowiązuje godzina policyjna. Wprowadzono zakaz organizowania imprez, także tych towarzyskich. Peruwiańczycy wychodzić z domu mogą tylko w najważniejszych przypadkach.

Kosztowna "kolacja"

Solano zapomniał jednak o panujących obecnie zasadach i w czwartek wybrał się na imprezę. Jak sam później tłumaczył, było to tylko wyjście na "kolację do znajomego", w której miało uczestniczyć sześć osób. Skończyło się na wezwaniu policji przez jednego z sąsiadów, który skarżył się na hałasy.

Dodatkowo, skargę wniesiono już w trakcie trwania godziny policyjnej. Jak przyznał były piłkarz, "kolacja" niespodziewanie się przedłużyła.

- Bardzo żałuję swojego zachowania i proszę o przebaczenie – kajał się Solano.

- Sytuacja jest bardzo trudna, więc nie zamierzam się usprawiedliwiać. Najważniejsze jest nasze zdrowie – dodał w rozmowie z radiem RPP Noticias.

Przypadek Solano na pewno nie jest odosobniony. Prezydent Vizcarra poinformował, że tylko w środę policja za złamanie zasad kwarantanny zatrzymała 2568 osób.

W Peru jest obecnie 580 potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło dziewięć osób.