Sport

Był przekonany, że wygrał. To nie była linia mety

Był przekonany, że wygrał. To nie była linia mety

Do kuriozalnej sytuacji doszło podczas ostatniego, piątego etapu wyścigu kolarskiego Tour de Luxembourg. Santiago Buitrago już cieszył się z etapowego zwycięstwa, kiedy okazało się... że to nie była jeszcze linia mety.

Santiago Buitrago nie będzie miło wspominał 5. etapu wyścigu Dookoła Luksemburga. Błąd, który popełnił, nie zdarza się często.

Bolesna pomyłka

Kolarz Bahrain-McLaren był przekonany, że wygrał sobotni etap. Dojeżdżając do linii mety uniósł już ręce w geście triumfu. Przeciwnicy byli daleko za jego plecami. Niestety, Kolumbijczyk pospieszył się ze swoją radością. Za białą kreską nie czekały na niego ani wiwaty, ani podium.

- Jeszcze jedno okrążenie! - krzyknął ktoś z boku trasy. To samo potwierdził także komentator Eurosportu.

Faktycznie, po minięciu wyznaczonej linii mety Buitrago musiał pokonać jeszcze jedno okrążenie. Na tym przedwczesnym finiszu stracił chyba zbyt wiele sił. Goniący go kolarze bardzo szybko zaczęli mijać pechowca. Po jego minie było widać, że jest załamany swoim gapiostwem.

Finisz sprinterski

Tour de Luxembourg zakończył się etapowym triumfem Andreasa Krona (Riwal Securitas Cycling Team). Drugi na mecie był Diego Ulissi (UAE-Team Emirates), który wygrał cały wyścig. W sobotę kolarze stoczyli ze sobą pasjonujący pojedynek sprinterski.

Buitrago ostatecznie przyjechał na 27. miejscu, mając blisko minutę straty do zwycięzcy etapu. To nie był jego dzień.