Sport

Casemiro wyręczył napastników. Real wyprzedził Barcelonę

Casemiro wyręczył napastników. Real wyprzedził Barcelonę

Real Madryt w sobotę pokonał przed własną publicznością Sevillę 2:1 w meczu 20. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Casemiro. W ekipie przyjezdnych ładnym trafieniem popisał się Luuk de Jong.

Królewscy po wywalczeniu Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej kontynuują zwycięską passę, wywierając presję na Barcelonie. Dzięki wygranej nad Sevillą mają trzy punkty przewagi nad aktualnymi mistrzami Hiszpanii i przynajmniej na kilkanaście godzin mogą cieszyć się z pozycji liderów La Liga. W niedzielny wieczór drużyna z Katalonii podejmie Granadę.

Nieoczekiwany bohater

Na Estadio Santiago Bernabeu Królewskich do triumfu poprowadził Casemiro. Defensywny pomocnik, znany głównie z twardej gry i rozbijania ataków rywali, tym razem wcielił się w rolę wszechstronnego snajpera. Reprezentant Brazylii w siedemnastu ligowych kolejkach bieżącego sezonu tylko raz zdołał posłać piłkę do siatki. W sobotę ta sztuka udała mu się dwukrotnie.

Najciekawsze wydarzenia rozgrywały się w drugiej połowie spotkania. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy. Gospodarze przełamali defensywę Sevilli kilkanaście minut po zmianie stron. Udało im się to za sprawą zaskakującego zagrania Luki Jovicia. Serb w trwającym sezonie zawodzi oczekiwania madryckich kibiców, lecz wobec problemów zdrowotnych innych graczy ofensywnych, Zinedine Zidane po raz kolejny postawił na gracza pozyskanego przez sezonem z Eintrachtu Frankfurt. W 57. minucie meczu Jović odwdzięczył się za zaufanie. Bez przyjęcia odegrał piłkę piętą do wbiegającego w szesnastkę rywali Casemiro, czym zupełnie zmylił obrońców. Brazylijczyk uderzał z kilku metrów i nie miał problemów z pokonaniem bramkarza.

Gospodarze z prowadzenia cieszyli się zaledwie kilka minut. Szybko odpowiedział im Luuk de Jong i to w znakomitym stylu. Reprezentant Holandii, otoczony kilkoma obrońcami Realu, zdołał uderzyć ze skraju pola karnego. Thibaut Courtois starał się ratować sytuację, lecz nawet on nie był w stanie zastopować futbolówki posłanej precyzyjnie w dalszy róg bramki.

Tak akcja nie załamała jednak piłkarzy Realu. Los Blancos rzucili się do ataku i po chwili znów znaleźli się na prowadzeniu za sprawą Casemiro. Pomocnik trafił do siatki głową po dokładnej wrzutce Lucasa Marqueza. Gol ten przesądził o triumfie stołecznego zespołu.