Sport

Co dzieje się, gdy skoczek przestraszy się odległości? "Lądował z pułapu drugiego piętra"

Co dzieje się, gdy skoczek przestraszy się odległości?

Bliski pobicia rekordu skoczni w Wiśle był niemiecki skoczek Martin Hamann. W drugiej serii niedzielnego konkursu uzyskał 138,5 metra, ale musiał ratować się skróceniem lotu i upadkiem na zeskok. Próbując wytrzymać skok do końca ryzykował groźną kontuzją.

Hamann po pierwszej serii, w której skoczył 120 m zajmował 20. miejsce. Jego druga próba w niedzielnym konkursie w Wiśle mogła się zakończyć pobiciem rekordu skoczni, należącego od siedmiu lat do Stefana Krafta i wynoszącego 139 m. Wszystko dzięki zmiennym warunkom panującym na skoczni w Wiśle. W chwili, w której Niemiec wyszedł z progu, wiatr zawiał mu pod narty, niosąc go bardzo wysoko i bardzo daleko.

- Lądował z pułapu drugiego piętra - ocenili komentatorzy Eurosportu.

Prawdopodobnie uniknął poważnej kontuzji

Hamann w istocie znajdował się jeszcze bardzo wysoko, gdy zdecydował o skróceniu skoku. W przeciwnym wypadku ryzykował lądowanie na płaskiej części zeskoku i groźną w skutkach kontuzję. Po przerwaniu lotu i wylądowaniu przewrócił się na zeskok i sunął kilkanaście metrów po śniegu. Po wszystkim natychmiast wstał i dał znak, że wszystko jest w porządku.

Mimo dalekiego, ale nieudanego skoku niemiecki skoczek awansował o dwie pozycje i ukończył zawody na 18. miejscu.

Pierwszy w sezonie indywidualny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich wygrał inny z Niemców Markus Eisenbichler. Drugi był jego rodak Karl Geiger, a trzeci Austriak Daniel Huber.

W konkursie startowało aż jedenastu Polaków, z których siedmiu zakwalifikowało się do drugiej serii. Najlepszym z Biało-Czerwonych okazał się Piotr Żyła, który ukończył zawody na piątym miejscu. Dawid Kubacki był 11., Andrzej Stękała i Maciej Kot zajęli odpowiednio 19. i 20 miejsce.

Występ w Wiśle zupełnie nie udał się Kamilowi Stochowi. Ubiegłoroczny wicemistrz świata z Seefeld zajął w niedzielę 27. miejsce, ex aequo z Japończykiem Ryoyu Kobayashim. Oczko niżej zawody ukończył ostatni z Polaków Stefan Hula.