Sport

Czarne chmury nad Borisem Beckerem. Legendzie tenisa grozi siedem lat więzienia

Czarne chmury nad Borisem Beckerem. Legendzie tenisa grozi siedem lat więzienia

Boris Becker musiał stawić się w londyńskim sądzie. Byłemu niemieckiemu tenisiście grozi siedem lat więzienia za ukrywanie przed wierzycielami faktycznego stanu majątku.

W trakcie imponującej kariery Niemiec wywalczył 49 tytułów singlowych. Po jej zakończeniu został ekspertem telewizyjnym i trenerem, współpracując m.in. z liderem rankingu tenisistów Novakiem Djokoviciem.

Ale ostatnimi czasy Beckerowi nie wiedzie się tak dobrze jak podczas tenisowej kariery. Sześciokrotny mistrz wielkoszlemowy w 2017 roku został uznany przez londyński sąd za bankruta, ponieważ nie był w stanie spłacić swoich wierzycieli. Aby uregulować rachunki, były zawodnik wystawił na aukcję nawet swoje pamiątki.

Sąd znów zajął się sprawą

Trzykrotny triumfator turnieju na wimbledońskiej trawie w czwartek ponownie zjawił się w Londynie. Tym razem Becker usłyszał aż 19 zarzutów związanych z ukrywaniem majątku.

Jak informuje "The Guardian", w toku postępowania upadłościowego Niemiec miał zataić rzeczywisty stan swoich finansów i majątku. W artykule czytamy, że legenda tenisa ukrywała m.in. nieruchomości w Wielkiej Brytanii i Niemczech oraz konta bankowe w innych krajach.

52-latek, który na stałe mieszka w angielskiej stolicy, odparł wszystkie zarzuty, utrzymując, że jest niewinny.

Beckerowi grozi do siedmiu lat więzienia. Kolejna rozprawa 22 października.