Sport

Dalekie skoki Polaków. Pewnie prowadzą w Klingenthal

Dalekie skoki Polaków. Pewnie prowadzą w Klingenthal

Czas na drugi w tym sezonie Pucharu Świata drużynowy konkurs skoków narciarskich. W Klingenthal Polacy przystępują do rywalizacji w składzie: Piotr Żyła, Jakub Wolny, Kamil Stoch i Dawid Kubacki. Transmisja w Eurosporcie 1, relacja na żywo w eurosport.pl.

Właśnie pojawiły się nowe informacje - pokaż

Organizatorzy nie mają zamiaru poddawać się trudnym warunkom i druga seria również zostanie rozegrana. Jest start zaplanowany jest na godzinę 17.11.

Przyzwoity skok Krafta na 131 m, ale to na Polaków zdecydowanie za mało. Polacy prowadzą po pierwszej serii. Mamy 18,8 pkt przewagi nad drugą Austrią i 41,4 pkt nad Japonią!

Mocno pracował w powietrzu Johansson, ale to, co chciał, osiągnął. 135,5 m Norwega.

Nie mamy dziś słabych punktów! 133,5 m w bardzo ładnym stylu Kubackiego!

Kapitalnie Ryoyu Kobayashi. Dominator zeszłego sezonu pofrunął 139 metrów. Teraz Dawid!

Bardzo ładny skok Geigera - 133 m i Niemcy mogą wreszcie się uśmiechnąć.

Okazuje się zatem, że 126 m, które osiągnął Stoch, było wynikiem znakomitym. Rywale nawet się do niego nie zbliżyli!

Hayboeck też nie błysnął. 118,5 m i nasza przewaga wzrasta do 20 pkt!

Uaa, klapa też u Forfanga... 114 m Norwega... Akurat on skakał praktycznie bez wiatru. Loteryjny ten konkurs...

Bardzo niski pułap lotu Zajca i tylko 118 m. Słoweńcy mają problem.

126 m Stocha. Rewelacji nie ma, ale przewaga wciąż jest wyraźna. W tym momencie 59 pkt nad Japonią. Czekamy na Austriaków.

Sędziowie chwilę odczekali i warunki się poprawiły. Skorzystał Junshiro Kobayashi, który skoczył 129 m. Teraz Stoch!

Nie poradził sobie też Freitag. 112,5 i - w co trudno uwierzyć - Niemcy spadają za Rosję.

Przykro było patrzeć na skok Ammanna. Przycichł nieco wiatr i Szwajcar klapnął na 111. metr.

Nad trzecią Norwegią mamy ponad 35 pkt przewagi!

Mamy 5,7 pkt więcej od Austrii.

Schlierenzauer nieco krócej - 131,5 i Polska prowadzi na półmetku pierwszej serii!

Wolnemu pozazdrościł Markeng. 135,5 m Norwega, ale miał nieco lepsze warunki. Mamy ponad 30 pkt przewagi.

Pięknie! Przy nieco słabszym wietrze pod narty Wolny osiągnął aż 136 m. Budujemy przewagę!

Ito 126,5 m i czekamy już na Wolnego.

Niemiec się doczekał, ale skok bardzo przeciętny, nawet słaby - tylko 112,5 m. Jedna z potęg wypisuje się z walki o podium.

Znów przypomina o sobie wiatr. Niemiec Schmid po raz trzeci opuścił belkę.

Rozpoczęliśmy skakanie w drugiej grupie. Tu Polaków reprezentować będzie Kuba Wolny.

Po pierwszej grupie Polacy mają bezpieczną, ponad 20-punktową przewagę nad Słowenią.

Tu kapitalny skok Żyły.

Pierwszą grupę zakończył genialnym lotem Aschenwald. Również za rozmiar skoczni i Austria jest 1,8 pkt przed Polską.

Norwegowie będą musieli gonić, bo Lindvik skoczył 130 m.

Lanisek również korzystał z wiatru pod narty. 133 m i Słoweńcy są drudzy, ponad 20 pkt za Polakami.

Błyskawiczna reakcja jury - dwie belki w dół.

Polak miał aż 18 odjętych punktów za wiatr, ale i tak mamy ponad 30 pkt przewagi nad Japonią.

ŻYŁA!!! ALEŻ GENIALNA PRÓBA POLAKA?! 145 m!!!

Doczekał się Japończyk Sato, który doleciał do 124. metra. Teraz już pora na Żyłę.

Dzisiejszy konkurs może trwać i trwać, bo niemal każdy z zawodników schodzi z belki w oczekiwaniu na sprzyjające warunki.

Już jako czwarta drużyna na starcie widnieją Niemcy. Rozpoczął dla nich Eisenbichler, ale jako forma wciąż daleka jest od ideału - 117 m. Na razie jest to prowadzenie naszych zachodnich sąsiadów.

Maatta tylko 104 m, ale Finowie raczej się nie będą dziś liczyć.

Jako pierwszy wylądował Rosjanin Nazarow. 117,5 m i ponad 14 odjętych punktów.

Wygląda na to, że zaczynamy zgodnie z planem. Pierwsze skoki z 11. belki.

Ciekawy scenariusz na dzisiejszy konkurs w rozmowie z Eurosportem zdradził Adam Małysz. Skoki dopiero o 18?


Panie mają za sobą jednoseryjny konkurs, wygląda więc na to, że szansa na drużynówkę jednak jest.


Właśnie niedziela może być dniem, kiedy odbędą się dwa konkursy - pierwotnie planowany indywidualny oraz drużynowy, jeśli ten nie odbędzie się dziś.

W oczekiwaniu na ostateczną decyzję pocieszmy się piątkowym skokiem Piotra Żyły, który dał mu trzecie miejsce w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu.

Na razie decyzja o odwołaniu drużynowych zawodów nie zapadła. Organizatorzy postanowili za to, że rywalizacja kobiet zostanie przesunięta na 14.30, więc skoczkowie nie przystąpią do serii próbnej (początkowo zaplanowanej na 14.45).

W Klingenthal od rana obficie padał śnieg. Kiedy przestał, pojawił się silny wiatr (nawet 10 m/s), a to sprawiło, że sobotnie skakanie stanęło pod wielkim znakiem zapytania.