Sport

Drągowski zatrzymał Milika i Zielińskiego. Kryzys Napoli wciąż trwa

Drągowski zatrzymał Milika i Zielińskiego. Kryzys Napoli wciąż trwa

Koszmar Napoli trwa. W sobotnim meczu 20. kolejki Serie A piłkarze trenera Gennaro Gattuso przegrali na własnym stadionie z Fiorentiną 0:2. Całe spotkanie rozegrali Arkadiusz Milik i Bartłomiej Drągowski. Piotr Zieliński opuścił boisko w 63. minucie.

Milik już w 12. minucie sprawdził dyspozycję bramkarza Violi. Napastnik reprezentacji Polski w ekwilibrystyczny sposób próbował wykończyć wrzutkę z głębi pola. Drągowski popisał się jednak znakomitym refleksem. Milik miał czego żałować, bo piękny gol z pewnością okrasiłby jego 101. występ w barwach Napoli.

Kilka minut później mecz został wstrzymany, ponieważ sędzia dość długo analizował sytuację w polu karnym gospodarzy. W powtórkach było widać, jak Allan wyraźnie zagrał piłkę ręką. Arbiter uznał jednak, że był to przypadek i kazał wznowić grę.

Chiesa otworzył wynik

Piłkarze Fiorentiny nie mieli jednak o to dużych pretensji. Zamiast tego skupili się na grze w piłkę. W 26. minucie osiągnęli zamierzony cel. Federico Chiesa otrzymał piłkę w polu karnym Napoli, po czym czubkiem buta kopnął ją w stronę dalszego słupka bramki Davida Ospiny. Zrobił to na tyle szybko i precyzyjnie, że kolumbijski bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

Viola poszła za ciosem i stwarzała coraz większe zagrożenie pod bramką gospodarzy. Patrick Cutrone trafił nawet do siatki, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, wskazując spalonego.

Napoli próbowało odpowiedzieć. Swoich sił z dystansu próbowali Zieliński i Fabian Ruiz. Najlepszą okazję miał Jose Maria Callejon, którego strzał głową nieznacznie minął bramkę Drągowskiego.

Szanse z obu stron

Na początku drugiej połowy Fiorentina miała sporo szczęścia. Po strzale Lorenzo Insigne piłka otarła się o słupek. Kilkadziesiąt sekund później groźnie zrobiło się pod druga bramką. Chiesa miał idealną okazję, żeby podwyższyć prowadzenie. Zamiast przyjąć piłkę w polu karnym, zdecydował się jednak na widowiskowy strzał z powietrza, z którym znakomicie poradził sobie Ospina.

Dla Zielińskiego mecz zakończył się po 63 minutach. Gattuso zdecydował wprowadzić za niego Meksykanina Hirvinga Lozano.

Efektowny gol Vlahovicia

Napoli wciąż grało koszmarnie. W 74. minucie nadzieje kibiców na chociażby jeden punkt rozwiał Dusan Vlahović. Gol Serba był ozdobą meczu. Najpierw złamał akcję do środka, wbiegając z piłką w pole karne, a następnie oddał techniczny strzał lewą nogą przy dalszym słupku. Futbolówka nie wpadła wprawdzie w okienko bramki Ospiny, ale i tak 31-latek był bez szans.

Z ostatnim gwizdkiem sędziego na San Paolo rozległy się głośne gwizdy. Napoli przegrało trzeci ligowy mecz z rzędu. W Serie A wicemistrzowie Włoch, którzy obecnie zajmują 12. miejsce w tabeli, nie potrafią wygrać od 19 października. Po sobotnim zwycięstwie Fiorentina zrównała się z nimi punktami (24).

Napoli - Fiorentina 0:2 (0:1)

bramki: Chiesa 26, Vlahović 74