Sport

Droga operacja Gascoigne'a. "Mogę wreszcie przejść obok monopolowego"

Droga operacja Gascoigne'a.

Uzależnienie od alkoholu kosztuje nie tylko zdrowie. Paul Gascoigne, legendarny pomocnik reprezentacji Anglii, zdradził w wywiadzie z "Daily Mirror", że na walkę z chorobą wydał ponad 20 tysięcy funtów.

- W 2018 roku byłem w Australii, gdzie przeszedłem operację wszycia do brzucha specjalnej tabletki. Łącznie z podróżą wydałem ponad 20 tysięcy funtów. Zrobiłem wszystko, by przestać pić. Wprowadzony do organizmu środek ma sprawiać, że po spożyciu alkoholu źle się czuję. Mogę wypić piwo lub lampkę wina, ale nic więcej - przyznał 52-latek w rozmowie z angielskimi dziennikarzami.

Gascoigne stwierdził również, że może wreszcie przejść obok sklepu monopolowego i nie robić w nim zakupów, co przez długie lata się nie zdarzało. - W tym momencie mam kontrolę nad nałogiem - zaznaczył.

Z kadry na dno

W latach 1988-1998 Gascoigne rozegrał 57 meczów i strzelił dziesięć goli dla reprezentacji Anglii. Występował w Newcastle, Tottenhamie Lazio, Glasgow Rangers, Middlesbrough, Evertonie, Gansu Tianma i Boston United.

Pomocnik nie potrafił sobie poradzić z problemami alkoholowymi i w 2005 roku zakończył piłkarską karierę. Został komentatorem telewizyjnym, zajął się także pracą trenerską. Częste kłopoty w życiu osobistym sprawiały jednak, że często trafiał do policyjnych kartotek.

Był oskarżony o pobicie byłej dziewczyny i fotografa oraz o rasistowskie zachowanie względem swojego czarnoskórego ochroniarza.

Inne wybryki związane były z alkoholem. Kilka razy był zatrzymywany za jazdę pod wpływem i załatwianie potrzeb fizjologicznych w miejscach publicznych. Do tego napadł na pracownika kolei oraz zdemolował pokój hotelowy. Regularnie udawał się na odwyk.