Sport

Fantastyczny mecz Polaków w Final Six. Wielka Brazylia pokonana!

Fantastyczny mecz Polaków w Final Six. Wielka Brazylia pokonana!
Znakomity początek rywalizacji w Final Six Ligi Narodów w wykonaniu polskiej reprezentacji. Rezerwowy skład pokonał Brazylię 3:2 i zbliżył się do awansu do półfinału!

Najważniejszymi imprezami dla polskiej reprezentacji pozostaje w tym sezonie turniej kwalifikacyjny do IO Tokio 2020 (9-11 sierpnia) oraz Mistrzostwa Europy (od 13 września). Aby siatkarze mogli przygotowywać się do obu tych turniejów, trener Vital Heynen postanowił wysłać do Chicago zawodników rezerwowych. W składzie pojawił się m.in. dawno niewidziany w kadrze Andrzej Wrona. Przed rozpoczęciem spotkania wydawało się, że to Canarinhos są faworytami. W eliminacjach górą byli właśnie Brazylijczycy, którzy pokonali naszą reprezentację 3:1. Ponadto, Renan dal Zotto powołał najsilniejszy skład na czele z Ricardo Lucarellim czy Bruno Rezende.

Eksperymenty ze składem w wykonaniu Vitala Heynena okazały się strzałem w dziesiątkę. Mimo braku gwiazd i większości mistrzów świata, Polska pokonała Brazylię 3:2 od samego początku grając przyjemną dla oka siatkówkę. Początek pierwszego seta to wysokie prowadzenie Polaków. Rywalizacja rozkręciła się dopiero w połowie seta, kiedy Brazylijczycy próbowali nadrobić straty. Na drugiej przerwie technicznej to Canarinhos prowadzili dwoma punktami - 18:16. Po emocjonującej końcówce i znakomitej grze Bartosza Bednorza zakończyliśmy tę partię meczu 25:23.

W drugim secie to podopieczni Vitala Heynena musieli gonić wynik. Brazylia w najsilniejszym składzie zbudowała kilkupunktową przewagę. Po znakomitej grze środkiem oraz z obu skrzydeł Polakom udało się jednak wyjść na prowadzenie - 15:14. Kibice ponownie mogli wstrzymać oddech przy emocjonującej końcówce, która po błędzie Kłosa na zagrywce zakończyła się zwycięstwem Brazylii 25:23.

Trzeci set to seria efektownych ataków Canarinhos i żółta, a następnie czerwona kartka dla Vitala Heynena po kontrowersyjnej sytuacji. Kiedy wydawało się, że losy tej partii meczu są już przesądzone (16:11), Marcin Janusz fantastyczną zagrywką doprowadził do remisu. Niekwestionowanym bohaterem tego seta został Bartosz Kwolek, który dwukrotnie pokonał blok, a następnie zaliczył asa. Set zakończył się zwycięstwem Polski 25:21. Trener Renan dal Zotto dokonał kilku zmian i na początku czwartego seta to jego zawodnicy nadawali ton rywalizacji. Polacy mieli spore problemy niemal we wszystkich elementach gry - zarówno na zagrywce, jak i w ataku czy bloku, który do tej pory był naszym atutem. Brazylijczycy wygrali tą partię meczu 25:21. Tie-break był już popisem gry Polaków. Canarinhos popełniali proste błędy, które wykorzystali nasi kadrowicze. Polacy wygrali piątego seta 15:9 a cały mecz 3:2.

Kolejnym przeciwnikiem polskiej reprezentacji będzie Iran. Mecz zostanie rozegrany w nocy z czwartku na piątek 11/12 lipca o godzinie 00:00.