Sport

Haaland strzelił w kolejnym "debiucie". Gdy go zabrakło, Borussia straciła siłę ognia

Haaland strzelił w kolejnym

Erling Haaland potwierdził, że jest prawdziwym specjalistą od zdobywania bramek w debiucie. Swojego pierwszego gola z meczu o Superpuchar Niemiec nie będzie jednak dobrze wspominał, ponieważ kilka minut później został zmieniony, a jego Borussia Dortmund przegrała w końcówce z Bayernem Monachium 2:3.

Odkąd Erling Haaland pojawił się w Dortmundzie, kibice przestali już tęsknić za Robertem Lewandowskim. 20-letni Norweg strzela gole jak na zawołanie i stał się nowym liderem drużyny Luciena Favre'a.

Strzelił i został zmieniony

Nie inaczej było w środowym meczu o Superpuchar Niemiec z Bayernem Monachium. Haaland trafił do siatki w 55. minucie, doprowadzając do wyrównania (2:2). W swoim stylu idealnie wbiegł między dwóch obrońców i precyzyjnym strzałem nie dał szans bramkarzowi.

Ostatecznie Borussia przegrała w końcówce 2:3, jednak znakomity napastnik nie miał już na to wpływu. W 68. minucie nie było go już na boisku - trener dokonał podwójnej zmiany, a jednym z tych, którzy opuścili murawę, był właśnie Norweg.

Trudno zrozumieć decyzję szkoleniowca, bo nic nie wskazywało, by norweski snajper doznał urazu. Wprawdzie chwilę wcześniej został dość ostro potraktowany przez Lucasa Hernandeza, który otrzymał żółtą kartkę, ale kamery nie wychwyciły, by prosił o zmianę.

Bez niego na boisku Borussia nie była już tak groźna z przodu. Koniec końców dortmundczycy nie wywalczyli trofeum.

Uwielbia strzelać w debiutach

Warto podkreślić, że Haaland nigdy wcześniej nie rywalizował o Superpuchar Niemiec, dlatego jego gol był pierwszym, którego strzelił w tych rozgrywkach.

Tym samym udowodnił, że jest prawdziwym specjalistą od trafiania do siatki w debiucie. W barwach ekipy wicemistrza Niemiec robił to już w Bundeslidze, Pucharze Niemiec i Lidze Mistrzów. Strzelił również w swoich pierwszych derbach Zagłębia Ruhry.

Licząc wszystkie rozgrywki, zdobył dla klubu z Dortmundu już 19 bramek w 22 występach.