Sport

Hertha ograna. Piątek wciąż bez gola w lidze

Hertha ograna. Piątek wciąż bez gola w lidze

Krzysztof Piątek wciąż bez debiutanckiej bramki w Bundeslidze. W meczu 21. kolejki jego Hertha Berlin przegrała u siebie z FSV Mainz 1:3. Polak rozegrał całe spotkanie, ale podobnie jak jego koledzy był bezradny.

Na papierze mecz z Mainz wydawał się idealną okazją do strzelenia przez Piątka debiutanckiego gola w niemieckiej ekstraklasie (strzelił do tej pory tylko w Pucharze Niemiec). Zwłaszcza że po 20. kolejkach goście legitymowali się najgorszą defensywą w całej lidze - stracili aż 47 bramek.

Hertha bezradna

Pierwsza połowa nie rozpoczęła się jednak po myśli drużyny z Berlina. Od 17. minuty Mainz prowadziło. Szwed Robin Quaison oszukał obronę gości, po czym oddał precyzyjny strzał po ziemi.

Goście niespodziewanie prowadzili i nie zanosiło się na to, by Hertha zdołała odrobić straty. Piątek ani razu poważnie nie zagroził bramce rywali. Inna sprawa, że jego koledzy również nie potrafili wykreować żadnej klarownej sytuacji do strzelenia gola.

Nic więc dziwnego, że w przerwie trener Juergen Klinsmann zdecydował się na zmiany. Od 46. minuty na boisku pojawili się Dodi Lukebakio i Javairo Dilrosun, zmieniając bezproduktywnych i momentami bardzo zagubionych Niklasa Starka oraz Marko Grujicia.

Kontaktowy gol nie pomógł

Gra Herthy trochę się ożywiła, ale wciąż nie przełożyło się to na stwarzane sytuacje. Piłkarze z Moguncji bronili się niezwykle skutecznie, a z czasem zaczęli wyprowadzać coraz groźniejsze kontry.

W 82. minucie znów znaleźli sposób na pokonanie Rune Jarsteina. Wszystko zaczęło się od teoretycznie niegroźnego wrzutu z autu. Później Karim Owasiwo wygrał pojedynek z dwoma obrońcami Herthy i zagrał piłkę wzdłuż pola karnego. Tam czekał zupełnie niepilnowany Quaison i dopełnił formalności.

Gospodarze zdołali jeszcze szybko odpowiedzieć. Dwie minuty później dośrodkowanie z rzutu rożnego próbował wykorzystać Dedryck Bayata. Belg nie trafił czysto w piłkę, ale na jego szczęście na linii strzału stał obrońca Mainz Jeffrey Bruma. Futbolówka odbiła się od niego, po czym wpadła do siatki.

W 89. minucie drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną zobaczył Marius Wolf. Hertha musiała radzić sobie w dziesiątkę.

To nie był jednak koniec. W doliczonym czasie gry błędu we własnym polu karnym nie ustrzegł się Boyata i sfaulował rywala. Do piłki podszedł Quaison i po kilkunastu sekundach cieszył się z hat-tricka.

Ostatecznie Hertha przegrała z Mainz 1:3.

Hertha Berlin - FSV Mainz 1:3 (0:1)
bramki:
Boyata 84 - Quaison 17, 82, 90+4 (karny)