Sport

Honorowy gol Linettego w Rzymie. Niesamowita seria Lazio

Honorowy gol Linettego w Rzymie. Niesamowita seria Lazio

Sampdoria z dwoma Polakami w podstawowym składzie w sobotnie popołudnie doznała bolesnej porażki 1:5 w wyjazdowej konfrontacji z Lazio. Honorowe trafienie dla gości zaliczył Karol Linetty. Dla rzymian było to jedenaste kolejne zwycięstwo na poziomie Serie A. Stołeczny zespół umocnił się na trzecim miejscu w tabeli.

Lazio wygrywa we włoskiej ekstraklasie nieprzerwanie od październikowego triumfu we Florencji. Przed tygodniem ograło inny zespół z reprezentantami Polski w składzie - Napoli.

Immobile zawstydził obrońców

W sobotnie popołudnie na Stadio Olimpico przewaga rzymian nawet przez moment nie podlegała dyskusji. Gospodarze już po dwudziestu minutach gry wypracowali sobie trzybramkową przewagę po trafieniu Felipe Caicedo i dwóch Ciro Immobile. Duży udział miał w tym defensor przyjezdnych Julian Chabot. Niemiecki obrońca przy pierwszym i trzecim golu przegrał pojedynki bark w bark z liderem Biancocelestich Immobile. W pierwszej sytuacji zespół przed stratą bramki próbował jeszcze ratować Bereszyński, ale i jego interwencja okazała się nieskuteczna.

Tymczasem gola na 2:0 sprokurował inny defensor Sampdorii Nicola Murru, który ręką zablokował piłkę w polu karnym, za co rzymianie zasłużenie otrzymali rzut karny.

Gospodarze, mimo solidnej przewagi, z równym animuszem przystąpili do drugiej odsłony spotkania. Niespełna dziesięć minut po wznowieniu gry cieszyli się ze zdobycia czwartej bramki. Rzymianie ośmieszyli obrońców, którzy w pięciu starali się zastopować piłkę. Wystarczyło podanie do niepilnowanego z prawej strony pola karnego Michela Bastosa, który w ładnym stylu wykończył akcję, posyłając futbolówkę pod poprzeczkę.

Na 5:0 z rzutu karnego podwyższył Immobile, kompletując hat-tricka. Reprezentant Włoch w bieżącym sezonie zdobył już 23 bramki i aż o dziewięć trafień wyprzedza kolejnych w klasyfikacji strzelców Cristiano Ronaldo i Romelu Lukaku.

Honorowy gol Polaka

Dwadzieścia minut przed końcem podstawowego czasu gry gola na otarcie łez dla przyjezdnych strzelił Karol Linetty. Polski pomocnik trafił w drugim meczu z rzędu we włoskiej ekstraklasie. Przed tygodniem dokonał tego w konfrontacji z Brescią, lecz wówczas to jego zespół mógł się cieszyć ze zwycięstwa 5:1.

Na więcej genueńczyków na Stadio Olimpico nie było już stać. Tym bardziej, że kilka minut po bramce zdobytej przez Linettego, z boiska wyleciał Chabot. Niemiec, który wcześniej był bezlitośnie ogrywany przez Immobile, tym razem bezpardonowo zaatakował nogi pędzącego w stronę pola karnego Bobby'ego Adekanye. Fatalny występ przypieczętował czerwoną kartką.