Sport

Irańska sztangistka wróciła do pracy w szpitalu. "Walczy z wirusem na pierwszej linii frontu"

Irańska sztangistka wróciła do pracy w szpitalu.

Zanim zdecydowała się na podnoszenie ciężarów, przez siedem lat była pielęgniarką. Teraz, w dobie koronawirusa, Popupak Basami zrezygnowała z treningów i wróciła do pracy w irańskim szpitalu.

To pierwsza w historii sztangistka z Iranu, która wzięła w udział w zawodach międzynarodowych. W 2018 roku zajęła 12. miejsce w mistrzostwach Azji. Do tego czasu dyscyplinę tę mogli uprawiać w jej ojczyźnie tylko mężczyźni.

Od miesięcy przygotowywała się do startu w kolejnej edycji tych zawodów, które miały odbyć się pod koniec kwietnia (18-25) i być kwalifikacją olimpijską do Tokio.

"Walczy z wirusem na pierwszej linii frontu"

Z powodu koronawirusa rywalizację przeniesiono najpierw z Kazachstanu do Uzbekistanu, a następnie odwołano, podobnie jak tegoroczne igrzyska w Tokio, które mają się obyć latem 2021.

Jako że w Iranie liczba zakażonych wzrosła do 58 tysięcy osób (z powodu COVID-19 zmarło ponad 3600), Basami postanowiła, że wróci do pracy w szpitalu. Ma siedmioletnie doświadczenie jako pielęgniarka.

Agencja prasowa Fars napisała, że "Basami tymczasowo opuściła drużynę narodową, zakasała rękawy i ze sportu jej priorytet zmienił się w ratowanie życia".

- Od momentu wybuchu epidemii w Iranie Basami służyła pomocą naszym sportowcom, ale teraz walczy z wirusem na pierwszej linii frontu, w szpitalu - oznajmił prezydent Irańskiej Federacji Podnoszenia Ciężarów Ali Moradi, cytowany na stronie insidethegames.biz.