Sport

Legia nie chce, by kibice siedzieli "sami w domu"

Legia nie chce, by kibice siedzieli

Legia Warszawa w oryginalny sposób zaprasza kibiców na ostatni mecz w tym roku. Do zachęcenia na stadion posłużyli piłkarze Luis Rocha i Walerian Gwilia, których ucharakteryzowano na postaci z kultowej komedii "Kevin sam w domu".

Polskie kluby miały już różne akcje promocyjne, by zachęcić kibiców do przyjścia na stadion. Wyjątku nie stanowi Legia. Przykład? Już, gdy otwierano przebudowany stadion przy Łazienkowskiej głośno było o tzw. "truskawkowej kampanii", w której udział wzięli m.in. były selekcjoner reprezentacji Polski Andrzej Strejlau i aktor Olaf Lubaszenko. Teraz również nawiązano do świata filmu, choć w innej formie.

Jak Marv i Harry

Tym razem zdecydowano się na zdjęcie, na którym widnieją ucharakteryzowani Luis Rocha i Walerian Gwilia. Wystarczy jeden rzut oka, by skojarzyć ich z czarnymi charakterami z kultowej komedii "Kevin sam w domu" - Marvem i Harrym, w których wcielili się aktorzy Daniel Stern i Joe Pesci. Trzeba przyznać, że Portugalczyk i Gruzin wyglądają łudząco podobnie.

Nie zabrakło również podpisu nawiązującego do filmu: "w grudniowy wieczór lepiej nie siedź sam w domu".

W ten sposób klub postanowił zachęcić kibiców, by wraz z rodzinami przyszli na ostatni w tym roku mecz ligowy - 14 grudnia legioniści podejmą Wisłę Płock.


Po 17. kolejkach Legia plasuje się na 3. miejscu w tabeli, ze stratą punktu do prowadzącego Śląska Wrocław. To właśnie z tym zespołem przyjdzie się zmierzyć podopiecznym Aleksandara Vukovicia w wyjazdowym spotkaniu, zanim podejmą Wisłę Płock.