Sport

Lewandowski z lepszymi liczbami od Messiego i Ronaldo. "Zawsze we właściwym miejscu"

Lewandowski z lepszymi liczbami od Messiego i Ronaldo.

Nie ma tygodnia bez zachwytów nad Robertem Lewandowskim. Były napastnik Bayernu Carstern Jancker twierdzi wprost: - To obecnie najlepszy napastnik świata. Niemcowi wtóruje Gilles De Bilde. - Nie można mu zostawić nawet pół metra - podkreśla były reprezentant Belgii.

Światowym mediom brakuje już przymiotników, by określić wyczyny Lewandowskiego - z 29 golami lidera klasyfikacji strzelców Bundesligi i klasyfikacji Złotego Buta, czyli najskuteczniejszych graczy lig europejskich.

Ale bramki na krajowym podwórku, to tylko część jego dorobku.

To już piąty sezon z rzędu, w którym Polak przekracza barierę 40 trafień. Po zaliczeniu dwóch kolejnych w sobotnim meczu z Fortuną Duesseldorf, ma ich na koncie 43 w 37 spotkaniach we wszystkich klubowych rozgrywkach tego sezonu.

"Kompletna dziewiątka"

- Jest prawdziwym killerem, udowadnia to od kilku lat. Nie można mu zostawić nawet pół metra przestrzeni. To lis pola karnego. Powiedzieć, że tylko czeka na piłki, byłoby złym twierdzeniem, ale on po prostu często jest zawsze we właściwym miejscu - rozpływa się w komplementach nad "Lewym" De Bilde, były napastnik, który obecnie jest analitykiem w jednej z telewizyjnych belgijskich stacji

Tamtejsza gazeta "Het Laatste Nieuws" podliczyła tylko pięć ostatnich sezonów i wyszło, że Lewandowski ma lepsze wyniki niż Cristiano Ronaldo i Leo Messi. Polak zgromadził dla klubu i reprezentacji 244 bramki, podczas gdy Portugalczyk - 234, a Argentyńczyk 239.

- Nie zawsze strzela spektakularne gole, dlatego często jego nazwiska nie wymawia się w jednej linii obok Messiego lub Ronaldo. Ale jest bardzo kompletną dziewiątką - uważa Belg.

"Jeden z najlepszych transferów"

Z kolei zdaniem Janckera, "Lewy" jest obecnie "najlepszym napastnikiem na świecie".

- Doskonale uosabia numer dziewięć. Robert niewiarygodnie rozumie grę i ma wielką chęć strzelania kolejnych goli - nawet po pierwszym, drugim czy trzecim - podkreślił obecnie 45-letni Niemiec, który od sezonu 2000/01 aż do bieżących rozgrywek był jedynym piłkarzem monachijskiej drużyny wpisującym się na listę strzelców w każdej z pięciu pierwszych kolejek Bundesligi.

Osiągnięcie Janckera pobił dopiero Lewandowski, który poprzestał na jedenastu ligowych spotkaniach.

- Ściągnięcie go z Borussii było jednym z najlepszych transferów Bayernu w historii - podsumował.